ceneo

niedziela, 19 stycznia 2014

Urok starych książek

Zapewne już zauważyliście, że od jakiekoś czasu współpracuję z wydawnictwami. Przekłada się to, na to, że czytam ostatnio głównie pachnące nowością egzemplarze książek. Jednak na początku roku, coś mnie podkusiło i zaczęłam czytać książkę "Gwiazda Południa" J. Verne. Wraz z chwilą, w której otworzyłam tę starą, noszącą ślady używania powieść, przypomniałam sobie jak bardzo lubię takie stare książki :)

Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957


Lubię ich zapach. Lubię ten pożółkły i nie raz rozpadający się w palcach papier. Te plamki, rysunki, zagniecenia, wyrobione dziurki w okół nitek łączących strony ... świadczące o tym, że książka była używana, że "żyła", a nie tylko stała na półce :) Lubię odnajdywać na pierwszych, bądź ostatnich stronach podpisy właścicieli - one świadczą o tym, że komuś zależało na danym egzemplarzu :) 

Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957

Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957
 
Lubię te wydania oprawione w sztywne okładki, z materiałem i napisem na grzbiecie. Lubię mapki na pierwszych i ostatnich stronach książek, pozwalające na śledzenie bohatera :) I te czarnobiałe ilustracje nawet w książkach dla dorosłych :)
 
Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957

Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957

Lubię patrzeć na daty wydania i porównywać wiek książek, z wiekiem moich bliskich :) (Przykładowo mój Tata jest z tego samego rocznika co "Gwiazda Południa :) ) I to może dziwne, ale im starsza książka tym bardziej się z niej cieszę. I nie ma to nic wspólnego z jej wartością :) 

Gwiazda Południa, J. Verne, wydanie z 1957

Poprosiłam siostrę, żeby przejrzała naszą domową biblioteczkę i zrobiła mi fotki tych najstarszych książek. Wstawię tylko jedno zdjęcie (już i tak bardzo długi ten post) ale takich wiekowych książek mamy więcej. "Ogniem i mieczem", którego stronę tytułową widzicie poniżej, nie jest najstarszą książką, którą posiadamy. Jest jeszcze taka cieniutka książeczka, której tytułu i autora nie pamiętam, za to świetnie pamiętam, że ma właśnie takie rozpadające się ze starości kartki :) Jak znajdę ją, to dorzucę fotkę :) bo to moja perełka :)

Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz, wydanie z 1949


(Lubię książeczki, które w dzieciństwie czytała mi mama :) i których słowa do dziś pamiętam, ale to jest temat na oddzielny posty :))

A Wy lubicie stare książki? Przetrzymujecie, a może czytacie książki, które nowościami były za czasów młodości Waszych rodziców? Macie w domu jakieś takie wiekowe egzemplarze, których data by mi się spodobała? :)

***

Post na ten temat ukazał się także u:


18 komentarzy :

  1. Stare książki mają swój urok, ale wolę jednak te nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to w sumie nie wiem, które bardziej lubię :)

      Usuń
  2. moja córa jest "nieco" starsza. właśnie marudzi, że musi przeczytać "szatana z siódmej klasy". pamiętam, że strasznie mi się podobała. czytałam ją 7 razy :)
    taaaa.... już wiem, że młoda jej nie przeczyta - po pierwszej stronie stwierdziła, że jest pisana jakimś dziwnym językiem.

    feeria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm mi też się podobała ta książka, ale może faktycznie dla naszych dzieci to już zbyt stare jest :)

      Usuń
  3. Ja też bardzo lubię stare książki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię stare książki, ale też raczej należę do tych osób, które jednak bardziej wolą te nowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cóż nowe też mają swój urok, trudno się z tym nie zgodzić :)

      Usuń
  5. dla mnie metryka się nie liczy, ale fakt, że niektóre "starocie" maja swój nieodparty urok (o czym zresztą i u Cienie i u mnie już wspominałam)
    najpiękniejszym z nich wydaje mi się zbiór wierszy dla dzieci z lat pięćdziesiątych "Od baśni do baśni" Brzechwy a najstarszy? trzeba będzie poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście mam na myśli moje domowe skarby
      a co do czytania - dobrze, że teraz książki są już na lepszym papierze i z wyraźniejszą czcionką, bo jednak jasno szarego na ciemno żółtym nie lubię

      Usuń
    2. Nie miałam takiej książeczki :)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię zapach starych książek. Czasami przeglądam stosy papierów, które ludzie u nas oddają na makulaturę i ratuję stare tomiszcza. Większość z nich raczej, jeśli chodzi o treść, wartościowa nie jest, ale świetnie nadają się do art journalingu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam kilka starych książek po mnie i Siostrze. Ostatnio jedną oglądałyśmy i wspominałyśmy .... Sara średnio zainteresowana, bo mało kolorowa akurat ta, ale mam WARZYWA w wersji ilustrowanej - pokażę ją u siebie i ta się jej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. We stumbled over here different web page and thought I may as well check things out.
    I like what I see so i am just following you.
    Look forward to looking at your web page for a second time.


    Here is my webpage Clash Of Clan Hack

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie książki! I też porównuję z wiekiem moich rodziców.. lub nawet dziadków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pełno takich i choć pachną stęchlizną (lata na działce), to mam do nich niesamowity sentyment... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Many thanks for this great post. Many points have extremely useful. Hopefully you'll continue sharing your knowledge around.
    Harga Jeli gamat luxor

    OdpowiedzUsuń
  12. Bagi anda yang ingin mengetahui gejala asam lambung dan pengobatan penyakit maag secara alternatif alami pengobatan maag lambung secara herbal tradisional yang aman tanpa efek samping info terkini silahkan lihat penjelasan lengkapnya disini

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)