ceneo

piątek, 25 lipca 2014

Rowery, meble kuchenne, materace, łóżka itd.

Tyle czasu nie pisałam, trzeba więc powoli wciągnąć się na nowo w blogowanie :) Na początek tak zbiorczo kilka tematów. Postaram się maksymalnie skracać, żeby ten post nadawał się do przeczytania w trakcie przerwy na kawę :)



Zapewne pamiętacie, że w czerwcu przeprowadziłam się. Krótko po przeprowadzce odbył się przetarg na garaże. Po mimo naszych obaw, że wszyscy "rzucą" się na nie, okazało się, że ofert było mniej niż dostępnych garaży. Tak więc udało nam się i objęliśmy w najem garaż pod naszym mieszkaniem, za nieco więcej niż cena wywoławcza :)

stary rower
Poznajcie moją Kozę :) stara, ale lekko się nią jeździ :)

Garaż zbyt duży nie jest, ale jest w nim wystarczająco miejsca, żeby wcisnąć oprócz samochodu jeszcze rowery. Długo nie czekaliśmy, wsiedliśmy w autobus, pojechaliśmy do rodziny, a z powrotem wróciliśmy rowerami :) I teraz weekendy i niektóre popołudnia spędzamy na pedałowaniu po okolicy :) Wiki oczywiście póki co jeździ w specjalnym siedzisku, ale swój rowerek też ma. Dziadziuś go zorganizował dla wnusi :) Muszę się przyznać, że Kruszyna bardzo mnie zaskoczyła :) Ledwo ją posadziliśmy na rowerku, a już załapała o co chodzi z pedałowaniem :) Szkoda, że tak rzadko ma okazję pojeździć, ale to się zmieni :) Jej rower też sprowadzimy do nas i będzie mogła sobie pod blokiem jeździć :)

Troszkę obcięta z jednej i drugiej strony ta fotografia :)  to tak ze względu na Babcię, która mimo bólu kręgosłupa biegała za wnusią :) i która nie chce być widoczna w internecie :)


Oprócz rowery mamy też inne atrakcje ;) Wiki korzysta z tego, że teraz chodzimy na zakupy do dużego supermarketu i ujeżdża rybki, samochodziki, traktorki, rakiety ... My tacy zadowoleni jak Ona nie jesteśmy, ale o tym w oddzielnym poście.

Zobaczcie jak cofa, jest lepsza ode mnie :) ja z przyczepą nie dałabym rady ;)


Mała rzecz, a cieszy :) Ostatnim hitem wśród zabawek okazały się zwykłe, kolorowe dzwonki :) Pierwsze dwie noce po otrzymaniu cymbałek, Wiki zasypiała przytulając je :) a w dzień oczywiście dzwoniła i śpiewała po swojemu :)

cymbałki, dzwonki, zabawka dla trzylatka

Robimy postępy w wyposażaniu mieszkania :)  W dużej mierze dzięki rodzicom :) Buziaki dla Was :* Mąż zamówił wczoraj meble kuchenne z serii Singiel Luxe Blanco /Dąb truflowy z firmy Andrex. Czas oczekiwania na zamówienie wynosi ok. 4 tygodni, także akurat w czasie urlopu Mąż je złoży :) Tymczasem główkuję jaki kolor ścian, jakie i czy w ogóle płytki na pasie roboczym między szafkami dolnymi i górnymi położyć i wyobrażam już sobie co, w której szafce będę trzymać :) Co myślicie o intensywnej, ciepłej zieleni w kuchni?

meble kuchenne, singiel luxe, andrex, kuchnia

Następne w kolejności miały być meble do salonu. Niestety nasz podwójny, dmuchany materac z Lidla wytrzymał tylko miesiąc i teraz śpimy na ... podłodze, karimatach, kocach i pierzynie - i tak jest twardo. Tak więc kolejny mebel, który pojawi się w naszym mieszkaniu to będzie łóżko. Prawdopodobnie z Bodzia. Koleżanka ma łóżko z tej firmy, śpi na nim już ponad 2 lata i jest bardzo zadowolona :)

łóżko bodzio


Kończę, bo troszkę się rozpisałam :) O meblach jeszcze napiszę jak już je dostaniemy i zmontujemy :) Wrzucę też fotki, żeby się pochwalić :) a póki co, idę spać, bo zaraz 2.00 wybije :) Miłego dnia :)

11 komentarzy :

  1. Intensywna zieleń w kuchni? Mi się podoba :) Aż w google grafike weszłam, żeby to dokładniej zobaczyć ;) Ja kuchnię mam niebieską- jasny, chłodny kolor. Ale ja kuchnię mam malutką, więc ten kolor troszkę optycznie powiększa :)
    Z tego co słyszałam, to Bodzio ma bardzo dobre meble. Wszyscy moi znajomi sobie je chwalą. Ja też, jak będę robić remont kuchni, to właśnie do Bodzia pójdę ;) Dobre rzeczy i przystępne ceny :)

    Czekam na zdjęcia urządzonego mieszkanka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pochwalę, ale jeszcze trochę musisz poczekać :) wszystko to niestety trwa :)

      Usuń
  2. Zieleni w kuchni za bardzo nie widzę, ale to przecież Wasz dom i Wy w nim będziecie mieszkać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham intensywne kolory, o ile pomieszczenie jest odpowiednio duże ;) U siebie niestety mieć ich nie mogę.. A my mamy narożnik z Bodzia już 5 lat stoi i nic a nic się z nim nie dzieje, a od jakiegoś roku śpimy na nim i pośpimy dopóki na górę do sypialni się nie przeniesiemy, czyli jak Martynka podrośnie na tyle że sama będzie mogła po schodach wejść, więc pewnie jeszcze trochę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz :) to na to łóżko chyba się skusimy, bo już kolejną osobą jesteś, która mówi, że dobre :)

      Usuń
  4. Zieleń na ścianach ogólnie wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zieleń, ale teraz zastanawiam się nad tą intensywnością, bo może ta nasza kuchnia trochę za mała jednak ... muszę jeszcze się zastanowić nad tym :)

      Usuń
  5. fajne te meble ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te meble kuchenne! Ja teraz bardzo zwracam uwagę na wszelkie wyposażeniowe sprawy, bo w lecie wprowadzamy się do domu. Budowa trwała długo, bo pięć lat, ale to już na szczęście ostatnia prosta :). Do mojej kuchni chciałabym meble w takim stylu jak tutaj - http://meblowiec.pl/meble-kuchenne,c76.html. Tylko jeszcze nie wybrałam kolorystyki, ale też chyba zdecyduję się na coś jasnego. Właśnie, jak sprawują się te jasne meble? Nie brudzą się? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym białym lakierze strasznie odciski palców widać, a tak poza tym to spoko :)

      Usuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)