środa, 23 lipca 2014

Mam awersje do ...

Awersja. Nie jestem przekonana czy to do końca dobre słowo. Czy opisuje ono to co czuję. Jednak inne nie przychodzi mi do głowy.




Do rzeczy. Ostatnio, jak zapewne zauważyliście, przestałam pisać. Po pracy nie sprawdzam poczty, nie wchodzę na fb, g+, inne blogi i strony. Właściwie po powrocie do domu, nawet nie siadam do komputera. Czasem jedynie na twittera coś prześlę :)
Nawet do wysłania zamówienia na meble kuchenne nie mogłam się zmusić (na szczęście Mąż za mnie to zrobił)

Jest mi głupio, bo mam pewne zobowiązania. Jednak na prawdę nie mogę ... Nie wiem czy znacie to uczucie, kiedy człowiek coś powinien i tym bardziej mu się nie chce. 

Zamiast siedzieć przy komputerze wolę po południami wyjść gdzieś z córcią czy ogólnie pobyć z rodziną. Poczytać, w wolnej chwili - choć coraz mniej mam na to czasu, bo teraz więcej sprzątam, planuję jakie meble, jakie ściany ... i skąd na to wziąć kasę :) Jeździć rowerem :) Zwiedzać okolice ... A w nocy nawet nie to że wolę iść spać, ja po prostu muszę iść spać bo nieprzytomna jestem :/ Tak jak jeszcze niedawno potrafiłam kończyć pisanie na blogu o 2.00 tak teraz o 22.00 jeżeli nie gotuję to już właściwie śpię. 

Ale ... 

Siedziałam wczoraj w łóżku i przeglądałam kolejne projekty :) Jak usłyszycie od dziecka słowa NUDZI MI SIĘ, to dajcie mu tę książkę, farbki itp

Wczoraj, zapewne zupełnie nieświadomie :), wydawnictwo Papilon przesłało mi wraz z książką energetyczny impuls :) Wracam do żywych ;) Dziś szukam aparatu i pstrykam, jutro może już będę pisać :) Jak zwykle o książkach i o tym co to się dzieje w świecie yllli ;) Koniec "urlopu od bloga", czas pozbyć się lenia czy innego ktosia, który sprawia, że komputer omijam dużym łukiem :) 

6 komentarzy :

  1. Życzę Ci dużo siły na pisanie bloga! :) I czekam na nowe posty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, nie miałam też wielkiej ochoty na pisanie i czytanie, ale jakoś się zmuszałam, żeby nie było pusto i nie zalegać z niczym. Dzięki wczorajszej przesyłce od Papilonu mogę działać na nowo:) A ta książka jest fantastyczna, jestem nią oczarowana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy czasem potrzebuje urlopu od komputera, bloga ... ale i tak prędzej, czy później do nich wracamy. Witam ponownie :) Ja nie ze swojej winy, ale też miałam wolne od pisania i czytania :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, wcale się nie dziwię, że Tobie było nie po drodze do komputera :) Piękne wakacyjne dni, urządzanie mieszkania- też bym zniknęła z internetowego świata ;p Ale najważniejsze, że wracasz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mniej teraz piszę, ale posty u "znajomych" czytam nadal, więc.. dobrze, że wracasz :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa :) Dobrze jest wiedzieć, że ktoś jeszcze pamięta o mnie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)