ceneo

środa, 6 listopada 2013

Najlepsza zabawka to taka, która zabawką nie jest

Wiki od dziecka wolała "zabawki" od prawdziwych zabawek. Także mamy w domu różne pudełka, samochodzik z opakowań po jajkach ( w życiu nie pomyślelibyście, że to samochodzik :)), było straszydło - taki ludzik zrobiony z rolki po papierze toaletowym. "Zabawkami" standardowo już są od czasu do czasu miski i drewniane łyżki. Opakowanie pieluch dada jest świetnym samochodzikiem póki go nie otworzę. Nakrętki ze słoiczków świetnie nadają się do sortowania i mieszania. 



"zabawki", przyprawy



Ostatnio Wiki pomagała mi przygotowywać obiad i przy okazji odkryłyśmy, że fajnie bawić można się również przyprawami. Każda przyprawa bowiem inaczej grzechocze :) A z nich najfajniejsza jest gorczyca :)

Co u Was spełnia dodatkową funkcję "zabawki"?

***
Przypominam o trwającym konkursie :) 
Kliknijcie banerek, a przeniesiecie się do posta konkursowego :)

6 komentarzy :

  1. U nas zabawkami są opakowania po zabawkach i przesypany do kubeczków ryż, groch, fasola, i wszystko co sie po kuchni może rozsypać

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci są pomysłowe i kreatywne:) A ile przy takich zabawkach można się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U Elmirki jest to samo :) Wszystkie pudełeczka, kartoniki, saszetki, butelki, opakowania są lepsze od kolorowych zabawek. Zabawkami pobawi się przez chwilę, a tymi "zabawkami" potrafi bawić się godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas przebojem są spinacze - takie do wieszania prania oraz małe gąbeczki do zmywania (mogą być wszystkim w zabawie - telefonem, klockami, pomidorami, kluczem itp.)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, że takie zabawki są najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)