ceneo

czwartek, 7 listopada 2013

Listopadowy spacer

Ostatnio brzydko już jest, tak faktycznie jesiennie. Wyszliśmy po obiedzie na spacer, to już ciemno było i mżawka padała. Wiki zupełnie to nie przeszkadzało :) Wybiegała się, pochodziła w okół Flisaka, dosiadła Filutka, połaziła po ławkach i w okół drzew, powąchała kwiaty na straganach ... Osiołka też Wiki dosiąść chciała, lecz ktoś przezorny osiołkowi tak ostry kant zrobił, że mało kto odważy się na nim usiąść, w każdym razie ja Wiki nie pozwoliłam ;)


Flisak



Filutek

osiołek toruński

P.S. Mamajanka i JoannaJ książki wysłałam we wtorek

13 komentarzy :

  1. Uwielbiam Toruń i na szczęście zaglądam tam od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wielbię to miasto jak żadne inne!

      Usuń
  2. Ślicznie! Chyba tylko dla takich spacerów warto przestawiać zegarek o godzinę jesienią :)
    Książeczka daleko nie miała - dotarła wczoraj - dziękuję!
    (ale z rozpakowaniem poczekamy do urodzin Janka - będzie większa frajda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Toruńska Starówka fakt - piękna.
    Ale że apetyt rośnie w miarę jedzenia (poznawania) u mnie już chyba co najmniej na równi z Gdańską i Poznańską, a nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę tę we Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam fotkę przy Filutku, ale nie taką klimatyczną :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Wam zazdroszczę takich wieczornych spacerów :) Ja niby też Toruń, ale na starówkę to już jest wyprawa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak odbyć sobie taki przyjemny spacerek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spacer w takim otoczeniu to czysta przyjemność! Troszeczkę zazdroszczę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie :) Miasto wieczorową porą/ nocą cudnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)