ceneo

niedziela, 4 marca 2012

Zasnęłabym snem zimowym

Dziś nic mi się nie chce, ale tak totalnie nic. Z łóżka wylazłam koło południa. Przeraża mnie myśl ile trzeba rzeczy zrobić, ile ja muszę zrobić - a mi się przecież nie chce. Tak potwornie nie chce.

Wróciłam myślami do czasów dzieciństwa. W tygodniu jak to w tygodniu, to lekcje, to trzeba było rodzicom na polu pomóc. W sobotę trzeba było dom wysprzątać, ale w  niedziele NIC nie musiałam. Fajnie być dzieckiem, nie musieć o niczym myśleć, nie musieć planować ... 

Teraz na okrągło: gotowanie, zmywanie, pranie, sprzątanie, planowanie obiadów, zakupów ... i w szystko w tym wolnym czasie kiedy Wiki śpi. Na okrągło coś. Ile razy chociażby wczoraj myłam gary? Mam wrażenie, że jak o 4.00 zaczęłam to wieczorem dopiero skończyłam. Nie ma takiego dnia, żebym nic nie musiała. 

A mi nic się nie chce :( Najlepiej zasnęłabym, żeby wyłączyć myślenie o tym co muszę.

1 komentarz :

  1. Przyszedł już ten czas kiedy niestety nie da się wyłączyć... Każdy tęskni za tym beztroskim czasem, który wbrew pozorom nie był tak dawno.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)