ceneo

poniedziałek, 13 lutego 2012

Aguuuuu, gruchuuu ... :)

Wiktorii zebrało się dziś na rozmowy :) Już od jakiegoś czasu gruchała i pokrzykiwała, ale dziś ... :) jeszcze nigdy tyle z nią nie rozmawiałam :) Nawet podczas jedzenia, robiła przerwy, żeby pogruchać :) A ile uśmiechów przy tym :) Nagrywałam ją, żeby kiedyś jak już będzie pyskowała powspominać sobie :) Przypomnieć sobie ile radości sprawiły mi pierwsze jej dźwięki :)

3 komentarze :

  1. Kolejna rozmówczyni w domu - dobra rzecz :)a nagrywanie to świetny pomysł - sama chciałabym siebie zobaczyć jak byłam mała, ale niestety nawet zdjęcia nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam chyba tylko jedno zdjęcie :( nawet z chrztu nie mam fotek

      Usuń
  2. Ojej, to musialo byc slodkie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)