piątek, 10 października 2014

"Odwiedzając czarownice" Lidia Miś - recenzja - Wydawnictwo Dreams

Wydawnictwo Dreams
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 128
Kategoria wiekowa: 3+
Link do książki na stronie wydawcy










Książki potrafią porywać i przenosić w świat fantazji, o tym wiemy doskonale, ale kto by pomyślał, że jest to możliwe na prawdę? Tymczasem mała Asia może potwierdzić, że książka "Odwiedzając czarownice" faktycznie teleportuje do  zaczarowanego świata, w którym wszystko jest możliwe. 

Odwiedzając czarownice, Lidia Miś, recenzja, ilustracje, ksiażka dla dzieci



Pewnego dnia, ośmioletnia Asia wybrała się do biblioteki. Na najwyższej półce znalazła olbrzymią księgę, która wyraźnie przyciągała jej uwagę. Asia zdecydowała się ją przeczytać. Jeszcze tego samego wieczoru, zabrała grube tomiszcze ze sobą do łóżka i krótko po tym, jak przeczytała pierwsze zdania, niepostrzeżenie przeniosła się do świata, w którym żyją siostry czarownice. Tylko nie zakładajcie z góry, że te czarownice były straszne. Asia na początku faktycznie trochę się ich obawiała, jednak szybko zmieniła o nich zdanie. Czarownice okazały się kobietami trochę śmiesznymi, trochę nieszczęśliwymi, a przede wszystkim potrzebującymi pomocy i towarzystwa.

Odwiedzając czarownice, Lidia Miś, recenzja, ilustracje, ksiażka dla dzieci
Krzaczasta Czarownica

"Odwiedzając czarownice" to niezwykła książka, którą z olbrzymią przyjemnością już trzy razy przeczytałam Wiktorii przed snem. Nie mogę się nadziwić temu jak pięknie Lidia Miś, autorka wcześniej przeze mnie opisywanej i równie dobrej książki "W pewnym teatrze lalek", pisze. Książka jest dość gruba jak na lekturę dla 3latka, jednak czyta się ją wyjątkowo szybko. Wpływ na to ma nie tylko styl autorki, ale również ciekawa i wciągająca fabuła. Lidia Miś w swojej książce skorzystała z powszechnie wykorzystywanego motywu czarownic, nawiązała również do bajki o Jasiu i Małgosi, jednak całość jest niepowtarzalna i świadcząca o niezwykłej wyobraźni i wrażliwości autorki.

Odwiedzając czarownice, Lidia Miś, recenzja, ilustracje, ksiażka dla dzieci
Lodowa Czarownica - Niech Was nie zwiedzie podobieństwo do Królowej Śniegu :) to zupełnie inne charaktery ;)

Pamiętacie wiersz Tuwima "Wszyscy dla wszystkich"? Jeśli nie to przypomnę Wam, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni, bo przecież

Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?

Lidia Miś w swojej opowieści również odniosła się do tego przesłania. Każda czarownica miała jakiś problem, który rozwiązać można było tylko dzięki zdolnościom innej czarownicy. Jednak dawno temu, siostry pokłóciły się. Ciężko jest prosić o pomoc kogoś, z kim nie rozmawia się od tak dawna, że już nawet nie pamięta się powodu kłótni. Na szczęście w ich świecie pojawiła się Asia i ... o nie :) nie zdradzę Wam jaką rolę w tym wszystkim odegrała :) Sami się przekonajcie :)

Odwiedzając czarownice, Lidia Miś, recenzja, ilustracje, ksiażka dla dzieci
Pierzasta Czarownica
Książkę gorąco polecam jako czytankę przed snem, ale również do samodzielnego czytania dla starszych dzieci. 


Polecam również książkę "W pewnym teatrze lalek", zainteresowanych odsyłam do recenzji TU


Za możliwość poznania twórczości Lidii Miś dziękuję Wydawnictwu Dreams :) 


8 komentarzy :

  1. Od dziecka lubiłam takie historię, nawet teraz czasem sięgam (choć wstyd się przyznać) Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usuń jeden wpis, coś mi dziś myszka szwankuje

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Usunęłam :)

      Ja dzięki temu, że czytam córce, mam wymówkę i mogę swobodnie czytać takie dziecięce książeczki ;)

      Usuń
  2. Czytałam jakiś czas temu, przyjemna i ciekawa historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to że Tobie się podobała, świadczy o tym, że to książka nie tylko dla dzieci :D

      Usuń
  3. fajny wstęp do zainteresowania malucha fantastyką :)
    ja z dzieciństwa pamiętam "Małą czarownicę", ale tę książeczkę też chętnie bym poznała

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że opis zachęcający. Książka sprawia wrażenie nieco dydaktycznej a takie lubię. Wprowadzenie dziecka w życiowe problemy i pokazanie jak sobie z nimi radzić. Chyba, że nadinterpretuję:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)