piątek, 26 września 2014

Moje dziecko rysuje :)

Rysowanie w wykonaniu Wiki do niedawna wyglądało tak, że na kartce powstawał jakiś niezidentyfikowany rysunek, albo tory po czym szybkie rączki zamazywały wszystko doszczętnie, tak by nic nie było widać. Korowanie było ... bazgraniem :) Natomiast wczoraj nasza córka zaskoczyła mnie :) Cóż, Wiki niedługo będzie miała 3 latka i co chwilę mi udowadnia, że już nie jest maluszkiem tylko dużą i mądrą dziewczynką :)



Na pierwszym rysunku jest KOT :) według mnie najfajniejszy kot na świecie :) i najpiękniejszy samodzielny rysunek Wiki :) Co ciekawe kotek ma już brzuszek, czyli to już nie jest głowonóg ;)


A oto mama i tata. Ta większa to ja :) Co prawda brzuch zlał mi się z głową, ale mam ręce, mam nogi i usta i nos i oczy i nawet OKULARY! Ten mniejszy to tata, ale nie myślcie, że tata taki mały jest, On po prostu leży! Tata też ma okulary na nosie :) Dla porównania, tutaj możecie zobaczyć pierwszą mamę autorstwa Wiki.


Zerknijcie na głowę żyrafy :) Wiki na prawdę się postarała :) Podejrzewam, że gdyby to był jej pierwszy, a nie 10-ty rysunek tego dnia, to by się jeszcze bardziej do niego przyłożyła :)


A to mój rysunek, pomalowany przez Wiki :) Słońce zrobiłam po prostu okrągłe, Wiki dorysowała promienie, bo jakże to słońce bez promieni :) Chmurka, okno, drzwi, komin ... to już można nazwać kolorowaniem :) 

[Rysunki z 25.09.2014 - Wiki brakuje 2 miesięcy do 3 lat]

16 komentarzy :

  1. Zdecydowanie Rodzice wyszli Wikusi piękni :)
    Też mam zachowanych kilka rysunków starszego syna na pamiątkę - hm... jeden muszę zaskanować - teraz mnie zainspirowałaś :)
    Młodszy natomiast nigdy nie lubił rysować, do tej pory ma z tym problemy - pamiętam, że kiedyś gdy w szkole miał za zadanie namalować wspomnienia z wakacji oddał połowę kartki pomalowanej na żółto, połowę na niebiesko - tak to była jego wizualizacja wakacji...nad morzem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym 6 za taki rysunek postawiła :) chłopak postawił na prostotę :)

      Usuń
  2. Pięknie :)
    Kotek uroczy, a rodzice idealnie odwzorowani ;)
    Przy domku jeszcze kępki trawy są pięknie pokolorowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, proszę :) Rośnie mała artystka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto wie :) może faktycznie, zdolności artystyczne ma po kim dziedziczyć więc kto wie :)

      Usuń
  4. bardzo ładne rysunki:)
    a dokładne kolorowanie widzę cały rok wcześniej niż mój Jan :o
    i jeszcze pewnie prawidłowo trzyma kredkę... /u nas przestawianie z chwytu piąstkowego spowodowało kilkumiesięczne zniechęcenie do rysowania w ogóle, ale wracamy do normy, czyli ryza ksero w domu musi być :)/
    życzę wielu dalszych sukcesów artystycznych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z trzymaniem kredki nie było problemu, ale do tej pory raczej dziecko nie było zainteresowany rysowaniem/kolorowaniem. Zaczęło jej to sprawiać przyjemność tak po prostu z dnia na dzień :) Co do kolorowania, to te rysunki to właściwie jej pierwsze pokolorowane własnoręcznie. Teraz mamy już laurkę do cioci, żółwia i jeszcze jedną kolorowankę takie pomalowane w całości, faktycznie dość dokładnie.

      Usuń
  5. rysunek jest BOSKI :) :) :)
    moja córa bardzo długo nie rysowała - to raczej były mazaje bez większego ładu i sensu. potem "klapka w mózgu" jej się otworzyła. córa jest leworęczna, więc może to był jakiś pośredni powód. córcia mojego brata też jest "lewa" i z rysowaniem jest u niej podobnie.

    feeria

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)