ceneo

środa, 1 sierpnia 2012

Urlop :)

5 dni intensywnego urlopu :) Byliśmy w Lublinie i Zamościu, odwiedziliśmy znajomych i rodzinę w okolicy Warszawy. Było naprawdę fajnie :) Wiki dobrze zniosła podróż, ze spaniem również nie było większych problemów. Hmm może inaczej Ona nie miała problemów :) spała "w środeczku" = my spaliśmy "na krawędzi" i do tego kopani :) Ale te 3 noce to się można przemęczyć :) Zaczęłam doceniać to, że normalnie Wiki śpi w swoim własnym łóżeczku, a nie z nami :)

Muzeum Wsi Lubelskiej


Pogoda owszem dla wielu była świetna, szczególnie dla tych co lubią się opalać "na skwarkę":) Temperatury zdecydowanie maksymalne. Jak dla nas mogłoby być dużo chłodniej. Samochodzik bez klimatyzacji, więc nie trudno sobie wyobrazić, że sama podróż do przyjemności niestety nie należała. Z drugiej strony nie padał deszcz :) więc można było spacerować :)


Oczywiście biorąc pod uwagę, że była z nami Kruszynka, nie mogliśmy pozwolić sobie na wielogodzinne zwiedzanie, wszędzie i wszystkiego. Nie chcieliśmy jej za bardzo męczyć. Jednak co zobaczyliśmy to zobaczyliśmy :)   


Przykładowo Muzeum Ziemi Lubelskiej :) Jak lubicie ciszę, zieleń, spacery to polecam. Na zwiedzanie skansenu zostawcie sobie kilka godzin, żeby się nie śpieszyć i koniecznie weźcie kocyk, prowiant i oczywiście dużo picia :) 




Zamość to małe, ale bardzo ładne miasto :) (Tu dopadły nas najwyższe temperatury ufff gorąco było) 







Niedawno pisałam, że Wiki nie ma ząbków :) a teraz mamy już 2 zęby i 3-ci w drodze :) Drugi ząbek wykluł się w dniu wyjazdu na urlop :) Szczęście, że Wiki łagodnie przechodzi to ząbkowanie. Właściwie to tylko trochę bardziej marudna może była bezpośrednio przed pokazaniem się zęba i mniej jadła, ale żadnej gorączki i innych objawów :)


Mąż urlop nadal ma, a ja do pracy chodzę, ale i tak jest super bo zdecydowanie więcej czasu mamy dla siebie :) Właśnie więcej czasu, a ja się ogarnąć nie mogę :) w domu bałagan, z pisaniem postów nie wyrabiam się, z czytaniem blogów to już w ogóle do tyłu jestem :)  Ale spokojnie dam radę :)

6 komentarzy :

  1. Cieszę się, że wycieczka się udała :) Chętnie na taki spacering z kocykiem bym się udała :)
    Piękne białe perełki już widać. Oby całe ząbkowanie przeszło tak spokojnie jak do tej pory.
    Ja z kolei mam pełno czasu, ale chęci brak, żeby w końcu posprzątać ten syf w mieszkaniu :/

    OdpowiedzUsuń
  2. tak jak słodko gorzka cieszę się że wyjazd wam się udał :) fajnie że Wiki przechodzi spokojnie ząbkowanie :) ja miałam dziś trochę czasu i zabrałam się za sprzątanie, ale wciąż jestem zdania że bez nowego regału się nie obejdzie, wciąż potykam się o swoje i nie swoje książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że urlop się udał :) Przy okazji zapraszam na konkursik u mnie dotyczący podróżowania z dzieckiem na Kobiecie za kółkiem . Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, udała się wyprawa, z następną będzie lepiej.
    Piękne zdjęcia - zostaną w pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
  5. to fakt - skansen mamy fajny :)

    feeria

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)