ceneo

czwartek, 24 lutego 2011

Przebudzenie

Wczorajszej nocy coś mnie przebudziło - a może ktoś :) Odwróciłam się w stronę Męża :) również nie spał. Zaczął mnie namiętnie całować :) dotykać ... To było jak sen :) 

Wspomnienie snu cały dzień mi towarzyszyło :) Nie mogłam doczekać się powrotu do domu :) Chciałam znowu usłyszeć, zobaczyć Mojego Skarba, znowu przytulić się :) 


***
Mąż zerknął co piszę i mówi: "raz tak, raz tak". Miał chyba na myśli to, że raz wypisuję jaki to On paskuda bo ... a zaraz po tym piszę jaki jest cudowny. Ehh no cóż. Dziś, właściwie do momentu Jego komentarza, nie myślałam o temacie pornosy itd. Może i szybko mi przeszło, a może jednak nie do końca, ale staram się nie myśleć o tym. Jeszcze wczoraj wybuchłam nieoczekiwanie, ale dziś cały dzień przeżyłam bez złych toksycznych myśli :) I mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej :)

1 komentarz :

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)