ceneo

niedziela, 19 lutego 2012

Kolejny weekend za nami

Kolejny miły weekend za nami. W sobotę dość wcześnie pojechaliśmy do moich rodziców. Razem z nami pojechał kolega, żeby skorzystać z "kanału" i naprawić coś w samochodzie. Mama oczywiście nie mogła odpuścić i od rana piekła już ciasto ... a nie było to konieczne. Przyjeżdża wnuczka, córka z mężem i jeszcze jakiś ich znajomy to jak tu nie upiec ciasta :) Co to będzie jak już zupełnie nie da rady ... będzie nieszczęśliwa, bo bardzo będzie chciała, a nie będzie mogła ugościć nas ciastem. Muszę się zmobilizować i znowu zacząć coś piec i ze sobą zabierać.

Przy okazji wizyt, czy u mojej rodziny, czy u Męża rodziny, ciągle i na nowo odkrywam, że małe dziecko to radość nie tylko dla rodziców, ale również i dla babć, dziadków, cioć, ... :) Szczególnie babcie niesamowicie cieszą się każdym uśmiechem Wiktorii :) a co ciekawe mnie strasznie cieszy ich radość. Ciocie również gruchają z małą :) zabawiają ją :) wręcz nie mogą się oderwać :) Dziadzio to pole do popisu będzie miał jak Wiki podrośnie :) Pamiętam jak dla nas robił to huśtawki, to piaskownice ... dla wnuci pewnie też zrobi :)

Miło się patrzy na ludzi, których autentycznie cieszy widok naszego Maleństwa, którzy czekają na każdą informację o kolejnych nowych umiejętnościach małego człowieczka :) A może to mi się tak wydaje, że Oni są tego tacy ciekawi i zanudzam ich opowieściami? Hi hi w sumie to całkiem możliwe :) bo wiadomo każdy lubi opowiadać o tym co go cieszy, a ja o Małej uwielbiam gadać :)

Przy okazji wizyty w domu rodzinnym, toczyłam z mamą rozmowę na temat wychodzenia moich sióstr na imprezy. Próbowałam ją przekonać, żeby pozwalała im częściej wychodzić, teraz nie muszą przecież w nocy wracać do domu, mogą nocować u nas. Ciężko było i ciężko będzie zawsze, mama bardzo boi się o córki ... ale żeby dobrze funkocjonować w dzisiejszym świecie, trzeba się do niego przystosować ... Takie imprezy również są potrzebne ...  Ja niewiele się bawiłam, niewiele imprezowałam, młodsza siostra trochę więcej, ale też nie za dużo. Chciałabym żeby chociaż najmłodsza siostra trochę się wybawiła, znalazła sobie jakąś taką swoją paczkę na imprezy, poznała chłopaków tych fajnych i mniej fajnych i ostatecznie tego jedynego :) i miała okazję z nim się wyszaleć za nim dorobi się gromadki dzieci ;)

Wspominając o imprezach - mam straszną ochotę wyskoczyć gdzieś na tańce :) Z drugiej strony tak na prawdę nie mam ochoty rozstawać się z Wiki :(

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)