ceneo

wtorek, 18 września 2012

W domu

Dziś Wiki została w domu, a ja z nią.

Katar już nie taki przezroczysty, chrypka, odkaszlywanie. Co prawda w zasadzie tylko rano, ale do żłobka nie mogliśmy jej wysłać. Gorączki nie ma, ale widać, że jest trochę osłabiona, w ciągu dnia z cztery razy zasypiała. Do końca tygodnia Wiki ma wolne od żłobka. Jutro z samego rana pojedzie do babci i dziadka. Mam nadzieje, że nie da im za mocno popalić :) Co dalej? zobaczymy.

Kupiłam maść majerankową i krople Vibomil. Póki co to tyle. Oby choroba się nie rozwinęła.

6 komentarzy :

  1. W takim razie dużo, dużo zdrówka dla Wiki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka Wikusiu, zdrówka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I u nas katar zagościł, tylko tak jak pisałam poniżej od poniedziałku a z uwagi na fakt, że to nasza pierwsza infekcja zawitałyśmy u lekarza. Dziś już lepiej, jutro do żłobka, bo byłyśmy 3 dni w domu. Mam nadzieję, że zwalczyłyśmy. Teraz trzymam kciuki za Was.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :)

    Niestety u Wiki rozwija się choróbsko :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)