czwartek, 6 listopada 2014

Odblaski w butach i ubraniu

Pozwólcie, że dziś powiem krótko i bez owijania we wstępy i piękne słowa ... 

Kozaki zakupione w Lidlu za 55,00 - mają odblaski z przodu i tyłu buta.



Piesi! Nie chcecie nosić kamizelki odblaskowej bo głupio wygląda? Nie chcecie odblasków bo dziecinne? Kupcie buty, czy też kurtki z wszytymi elementami odblaskowymi. W ciemnościach na prawdę nie jesteście widoczni, a takie odblaski mogą uratować Wam życie, mogą uchronić od kalectwa i cierpienia. Odblaski w odzieży bywają tak świetnie zamaskowane, że na pierwszy rzut oka wcale ich nie widać, co za tym idzie nie oszpecają tejże kurtki czy butów. Kupując ubranie warto kupić takie, które posiada elementy odblaskowe. 

Dopóki poruszałam się tylko pieszo, czy też rowerem sama nie zwracałam uwagi na odblaski. Dopiero kiedy usiadłam za kierownicą przestraszyłam się, bo nagle okazało się, że piesi na poboczu pokazują mi się dosłownie w chwili kiedy ich mijam! Wcześniej wydawało mi się, że skoro ja ich widzę to oni też mnie zobaczą. Guzik prawda, to że samochód oświetla drogę, wcale nie znaczy, że kierowca widzi pieszego. 

Na załączonym zdjęciu Wiki jest trochę widoczna, ale muszę zaznaczyć, że w oddali pali się lampa. Po zgaśnięciu lampy widoczne już były tylko odblaskowe elementy na butach małej. Te odblaski są maleńkie, z daleka wyglądają jak oczy jakiegoś zwierzaka, jednak ich ruch  z pewnością zwróci uwagę kierowcy. Czasem taki drobiazg może zdecydować o losie człowieka.

6 komentarzy :

  1. Ja już kupiłam dla eM kamizelkę odblaskową, bo zimą będziemy wychodzić z domu po ciemku i pewnie nie raz zdarzy nam się w ciemnościach wracać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tym, że są ubrania z odblaskami, ale sama takowych nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też noszę się z zamiarem napisania kolejnego posta na ten temat.
    Pisałam o tym w tamtym roku, w tym roku napiszę i w następnych latach też będę o tym pisać...
    Piesi często nie zdają sobie sprawy z tego, że wieczorami/nocą są dla kierowców niewidoczni!
    Najgorzej jest w takich wioskach na trasach między miastami.
    Tam nie ma chodników, nie ma 'normalnych' przystanków autobusowych.
    Nie raz o mały włos nie potrąciłabym pieszego, który właśnie wyszedł na drogę sprawdzić czy przypadkiem jego autobus nie jedzie...

    OdpowiedzUsuń
  4. to zdecydowanie fajna i potrzebna sprawa! dla mnie obowiązkowa!
    Chciałam także poinformować, iż przeniosłam się na własną domenę: okiemMK.com i dodałam Ciebie do odwiedzanych blogów, by nic mi nie umknęło.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety tak to jest. Ostatnio szłyśmy, było już dość szarawo na dworze i jechali rowerzyści. Spośród 3 tak naprawdę tylko jednego zobaczyłabym na drodze. Reszta niby miała odblaski, ale bardzo słabo widoczne.
    P.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)