poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Pozbędziemy się pieluchy :)

Jak ten czas goni ... Tydzień za tygodniem ucieka. Niedawno Wiki się urodziła :) a za chwilę do przedszkola idzie. I taka duża i mądra (mądra ale nie zawsze grzeczna!) nam rośnie :) Ostatnio spędziła dwa dni z ciocią Kają i nie wiem co ta ciocia jej powiedziała, że w końcu nasze dziecko zaczęło informować nas o tym, że chce siku czy kupę :) Jeszcze cicho i nieśmiało, ale to na prawdę jest sukces. Do tej pory na pytanie: chcesz siku? zawsze padała ta sama odpowiedź NIEEEE! a za chwilę pojawiała się kałuża. Niestety, ale upatruję w tym fakcie złośliwy charakter naszej córci. No, ale mam nadzieję, że te czasy mamy już za sobą. Twu twu obym nie zapeszyła.
 

Ostatnio Wiki przychodzi do nas spać w środeczku. Na chwilę, bo na chwilę, ale czy to rano, czy wieczorem wpada. Wyobraźcie sobie taką scenę:
Otwieram oczy, przewracam się na prawy bok i nagle małe rączki mocno, ale to tak bardzo mocno łapią mnie za szyję i ściskają :) i buziaczka dostaję :) Najpiękniejsze przebudzenie jakie sobie można wyobrazić :) 
A wczoraj w kościele i wieczorem przed zaśnięciem to tyle buziaków dostałam, że normalnie z mojego śpiewu to tylko takie "ra- wi-ria -to-wło- ... " urywki zostały :) Ale nie zawsze jest tak słodko :) Nie raz dziecię ma focha, odwraca się do mnie/nas plecami, albo trzaska drzwiami - oj ma charakterek, ma :) a wybuchowa jest ... Chyba muszę zacząć szukać jakiegoś dobrego poradnika na temat wychowania małych choleryków ;)

Popołudniami spacerujemy sobie z wózeczkiem i lalą, albo jeździmy rowerami. Właśnie. Co wsiadam na rower to myślę o tym żeby napisać o foteliku, którego używamy i ciągle jakoś nie mogę się do tego zebrać. Więc tylko krótko: jeśli planujecie kupić fotelik na rower, kupcie taki z odchylanym oparciem. My mamy taki zwykły fotelik, a Wiki często zasypia podczas jazdy rowerem. Musimy wtedy albo ją wybudzać, albo trzymać jej głowę jedną ręką ... po prostu nie mogę patrzeć na to jak taka śpiąca niewładna główka macha się z boku na bok :/

Jak nie spędzamy wolnego czasu na przyjemnościach, to wówczas albo pomagamy zbierać ogórki, albo je przerabiamy ;) Mam ogórki kiszone, konserwowe, ogórki krojone i sałatkę z ogórków. I chyba na tym już skończę z ogórkami. Może teraz trochę dżemu z jabłek jeszcze zrobię? A we wrześniu buraczki na zimę? Zobaczymy. A Wy jakie zaprawy robicie?

7 komentarzy :

  1. My robimy kompoty i właśnie ogórki kiszone;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kompoty mam jeszcze z ubiegłego roku, wiśniowe, mamusia mi ugotowała :) Może jeszcze z jabłek trochę ugotuję, ale to tylko troszkę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. też dobrze :) ale jakbyś miała ochotę na ogórki kiszone to zapraszam do mnie :)

      Usuń
  3. w temacie zapraw mamy silne wsparcie ze strony mamy i wujka, więc kompotów, dżemów i marynat zimą nie zabraknie

    a fotelik mamy odchylany - Siesta Hamaxa - ale Jan spał może dwa, trzy razy po kwadransie... ehhh, on ogólnie niestety nie śpiący, w dzień nawet w samochodzie rzadko sypia - dziwne dziecko... ale fotelik fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamusie są niezastąpione :)

      Jak kupowaliśmy fotelik to Wiki właśnie była na takim etapie, że nie sypiała nawet w samochodzie. Ale teraz jak jest tak ciepło i jak się wybiega (a w ciągu dnia już nie śpi raczej) to wystarczy jej czasem 10 min na rowerze i zasypia :/

      Usuń
  4. I dobrze, że ma charakterek! Przyda jej się to w życiu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)