czwartek, 31 maja 2012

Odciski

24.05.2012 Wiki skończyła pół roczku :) Wiem, że to było już dawno temu, ale ciągle brakuje mi czasu i pisanie na blogu zostaje gdzieś na szarym końcu obowiązków i przyjemności. 


Tą fajną rameczkę dostaliśmy od znajomych już jakiś czas temu :) Powiem szczerze, że to jest naprawdę super prezent. Ja nawet nie wiedziałam, że takie ramki są. Jakbyśmy jej nie dostali, to odcisków nie byłoby.

Stwierdziliśmy, że 6-miesięczna Wiki jest już wystarczająco duża, może rozłożyć piąstkę :) i zrobiliśmy odciski jej dłoni i stopy :) Zdjęcie również jest już zrobione, trzeba je jeszcze wywołać i włożyć do ramki :) I będzie super pamiątka :) Myślę, że za jakiś czas fajnie będzie przyłożyć Wiki rączkę/stopę i pokazać Jej ile urosła :)


Przez chwilę poczułam się dzieckiem i z pozostałej masy zrobiłam aniołka :) - masa do odcisków to zdecydowanie nie jest gips :) To jest coś bardzo plastycznego, bardzo lekkiego :) Fajne to jest :) Ciekawe czy da się pomalować farbkami :) Spróbuję, kiedyś ... jak będę miała czas.

niedziela, 27 maja 2012

Zaległości i może coś jeszcze

Przez kilka dni nie uruchamiałam komputera, nie czytałam co piszecie i tyle mi się zaległości nazbierało, że dziś cały wieczór spędziłam czytając Wasze blogi :) Dużo się u Was działo :) Dowiedziałam się między innymi, o tym, że kolejna z obserwowanych przeze mnie Pań jest PRZY NADZIEI :) 
Ja nie wiem, czy kiedyś kobiety rzadziej zachodziły ;) czy jak to było, ale ostatnio jakoś ciągle i czytam o kolejnych ciążach i widzę pełno ciężarnych kobiet :) na ulicach :)
Wiem, pewnie odkąd sama zostałam obdarzona tym szczęściem częściej zauważam je u innych :)

Niestety w związku z tymi zaległościami i późną godziną nie zdążę napisać o wszystkim o czym chciałabym. Mam nadzieje, że w tym tygodniu wygospodaruję trochę więcej czasu i napiszę o naszej półrocznej córci :) jej odciskach, żłobku ... 

A dziś, krótko:

Spóźnione życzenia dla wszystkich mamuś :) 
cierpliwości, pomysłowości, zaradności, radości z Pociech ... same wiecie, czego Wam najbardziej potrzeba :)

Nasza rodzinka wczoraj odwiedziła jedną mamę, dziś drugą mamę :) było bardzo miło :) Mi Mąż również Dzień Matki urządził :) z okazji tego święta miałam w domu totalny luz :) nie martwiłam się ani o zmywanie, ani o gotowanie :) i już Wiem, że za rok Wiki z tatusiem będzie laurkę rysować dla mnie :)

Tak poza tym, to wczoraj byliśmy u znajomych. Zabraliśmy ze sobą Wiki, niestety (powinnam to przewidzieć) Wiki nie chciała spać skoro inni imprezowali. Wróciliśmy późno do domu, nie wyspała się :( a dziś cały dzień była marudna. Momentami zastanawiałam się, czy to nie jakaś choroba :( Mam nadzieje, że to faktycznie tylko niewyspanie, ewentualnie jakiś ząbek (Nasza Kruszynka jeszcze nie ma żadnego ząbka, ślini się niesamowicie, łapki ciągle trzyma w buzi ... więc czekamy). 

Jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo intensywnie. Sama nie wiem, jak wszystko zaplanować, żeby się wyrobić. Uciekam więc do łóżka. Chociaż jeszcze tylko jeden blog odwiedzę ... ;)

wtorek, 22 maja 2012

Wiki raczkuje :)

To kolejny, przyjemny sen :) 

Tym razem w śnie ja leżałam w łóżku, a Wiki bawiła się na kocyku. W pewnej chwili zauważyłam, że nasz Skarb zwiedza mieszkanie. Spojrzała na mnie , uśmiechnęła się i z radości przeturlała się na plecki, nóżki zadarła do góry, śmiała się w głos :) Po chwili przydreptała do mnie do łóżka :)

Już nie mogę się doczekać kiedy nasza Kruszynka zacznie na prawdę raczkować :)

niedziela, 20 maja 2012

Wiewióreczka, tęcza, nowe umiejętności

Kolejny weekend niestety minął. Było przyjemnie lecz jak zwykle zbyt krótko. Dziś odwiedzili nas rodzice, a wczoraj byliśmy na spacerze w parku :) 
Pierwszy raz z tak bliska widziałam wiewiórkę :) Siedziała sobie na gałęzi i coś gryzła. W pierwszym momencie myślałam, że to jakiś ptaszek wydaje takie dźwięki :) ale jak podniosłam głowę to zobaczyłam Rudą ;) Szkoda, że było pod słońce i zdjęcie nie wyszło :( 

Ta prawie okrągła plama na środku zdjęcia to wiewiórka Ruda :)

Przeszliśmy spory kawałek więc spacer był męczący, ale bardzo przyjemny :) Ja jak męczę się fizycznie (oczywiście bez równoległej konieczności intensywnego myślenia) to jednocześnie wypoczywam psychicznie :)  Oczywiście duże znaczenie ma również zieleń :) Nie zabrakło zieleni :) były również fontanny, była tęcza i śpiew ptaków :) Było mi dobrze :)



Wiki natomiast wczoraj i dziś zaskakuje nas swoimi nowymi umiejętnościami :) Zaczęła podnosić pupę do góry :) jeszcze trochę i będzie raczkować :) Smoczek wyjmuje i wkłada do buzi bez problemu :) i zaczęła pić herbatkę :) Pewnie szczególnie to ostatnie osiągnięcie wyda się Wam śmieszne, ale Ona do tej pory nie akceptowała nic płynnego poza mlekiem :) a tu nagle prawie duszkiem 60 ml herbatki rumiankowej wypiła :)  Aaa i wczorajszego poranka udało się jej powiedzieć "am mama" :) , a w ciągu dnia yllla :) (wiadomo, że to przypadek, ale ... :) :) :) ) Cieszy nas to, zresztą jak i każda drobnostka, każda minka, uśmieszek ... :) 



piątek, 18 maja 2012

Wiki mówi :)

Ostanio śniło mi się, że nasza mała córcia mówi. Byliśmy jakby w kościele, śpiewaliśmy pieśni, w których pojawiało się jej imię i w pewnym momencie Wiki zaczęła śpiewać razem :) Teleportacja, jesteśmy w domu, Mąż właśnie wrócił z pracy, a ja z Małą na ręku biegnę go przywitać i mówię do Kruszynki, żeby powiedziała "Wiki". Wiki powiedziała: "tata wrócił" :) Oczywiście radość niesamowita :) 

Takie sny to mogą mi się śnić :) przyjemne, radosne :) 




czwartek, 17 maja 2012

Problem z komentowaniem

Problemy z komentarzami są prawdopodobnie efektem mojej zabawy wyglądem bloga. Zmieniłam ostatnio szablon na "dynamiczny" - nie do końca mi się efekt podobał, ale zostawiłam ponieważ czasu mi zabrakło na dalszą zabawę. Dziś ze względu na problemy z zamieszczaniem komentarzy wzięłam się do roboty i efekty są takie jak widać :) 


Mam nadzieje, że wraz ze zmianą szablonu na pierwotny, wróciła możliwość komentowania :) Jeżeli nie, to ja nie bardzo wiem co dalej z tym począć.

Piszczcie w komentarzach, czy możecie już komentować ;)

środa, 16 maja 2012

Strach

Zarówno wczorajszy jak i dzisiejszy dzień mija gładko. Wiki jest grzeczna. Ja wcześniej wstaje, w związku z czym mam więcej czasu na wszystko. 
Jest OK, ale z niewiadomego powodu odczuwam strach - takie ściskanie w żołądku, jak przykładowo przed egzaminem. Zrobiłam coś źle? Coś się stanie? Moja podświadomość przed czymś mnie ostrzega?

wtorek, 15 maja 2012

Przyjęcie


W niedzielę byliśmy na Pierwszej Komunii u siostrzeńca. W kościele ze względu na Wiki, stanęliśmy zupełnie z tyłu więc nic nie widzieliśmy, trudno. Oczywiście ładnie się ubrałam (Mąż równie elegancko, ale tu o mnie teraz chodzi ;) ), specjalnie jeszcze w sobotę za butami biegałam po sklepach, wszystko idealnie pasowało tylko pogoda nie chciała się dopasować :/ Zmarzłam niesamowicie brrr.

Przyjęcie odbyło się w Restauracji Po Naszemu
Wystrój restauracji bardzo fajny. Dla małych klientów przygotowany kącik z zabawkami, książeczkami, kredkami ... Dla jeszcze mniejszych pokoik z przewijakiem. Czas umila muzyka - uwaga: nie z magnetofonu itp. :) tylko na żywo Pan gra na pianinie :) Nie znam się, ale bardzo mi się podobało. Stoły pięknie przybrane, ogólnie jeżeli chodzi o wystrój bym powiedziała "na piątkę" :)
Restauracja Po Naszemu, Toruń


W menu nie zaglądałam, więc powiem tylko jak smakowało mi to co było przez Mamę "Komunisty" (;)) zamówione. Rosół - jak dla mnie, męża, teściowej (reszty zdania nie poznałam) zbyt delikatnie przyprawiony. Fajnie bo makaron własnej roboty :) jednak całość nie smakowała jak taki domowy, babciny/maminy rosół. Devolay mi smakował, ale nie zachwycił, no chyba że rozmiarem :). Natomiast "mus czekoladowy, rozpływający się w ustach, z cytrusową nutą" dokładnie taki jak w opisie :) pyszności. Była jeszcze karkówka, nie jadłam ponieważ najadłam się devolay'em. Mogę powiedzieć, że Mężowi i Wujkowi smakowała :).

Zdziwiło mnie trochę, że tak mało ludzi było w restauracji, bo pomimo tego, że tak ostro oceniłam powyższe dania :) jednak śmiało mogę polecić tę restaurację (rosół można dosolić jak ktoś, tak jak ja, woli). Czyżby i tę restaurację odwiedziła Pani Magdalena Gessler?

piątek, 11 maja 2012

Fotki z wczorajszego spaceru

Czasu mi strasznie brakuje, a tyle chciałabym napisać, tyle mam pomysłów ... Chociażby wczorajszy spacer pełen atrakcji :) tzn. zlot Rolls-Royce na Starym Rynku, studenci w różnych przebraniach :) ... jak znajdę chwile to napiszę kilka zdań o tym, a póki co wstawiam kilka fotek, takich z widokami z Torunia :) 
Widok na drugą stronę Wisły 

Widok na Katedrę

KATARZYNKA słynna toruńska łódka spacerowa
Widok na Wisłę


Następne fotki przy okazji kolejnej wolnej chwili.

czwartek, 10 maja 2012

11 questions tag

Co prawda w poprzedniej zabawie jeszcze nie dostałam ani jednego pytania, więc powinnam zaczekać z kolejną zabawą, ale akurat mam czas więc:

Tym razem zaprosiła mnie Pesymistka



Zasady zabawy:

1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście
( tak jak na blogu (EyeGraffiti)
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście
4. Wymień w swoim poście osoby które otagowałaś !!!
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.

Pytania zadane przez Pesymistkę:

1. Wakacje - w Polsce czy za granicą?
Nie jest ważne gdzie, lecz z kim :)

2. Książka czy film?
Oj chyba jednak książka :)

3. Ulubiona książka?
Ciężko powiedzieć, ale niech będzie "Marina" Carlos Ruiz Zafón

4. Najpiękniejsze miejsce w Polsce to według Ciebie ...?
Tak naprawdę to zbyt wiele nie zwiedziłam, ale bardzo podoba mi się w górach, te niesamowite widoki :) Nad morzem, to w Rewie mi się podoba najbardziej. Z miast to chyba do tej pory Wrocław najbardziej mi wpadł w oko (oczywiście Toruń bije wszystkie miasta, ale ze względu na to, że jestem z Torunia, to nie wypada mi ... :) )

5. Ulubiona marka lakierów?
Brak - nie maluję paznokci z takim zapałem, żeby stwierdzić, że ta i tylko ta ;)

6. Optymizm czy pesymizm?
Optymizm, choć są takie dni ...

7. Rowerem, czy autem?
Uwielbiam jeździć rowerem, ale ostanio jeżeli już jadę to jednak  samochodem. Właściwie ostatnio najczęściej poruszam się: na piechotę :)

8. Cisza czy gwar?
Ciszaaaa!!!

9. Rywalizacja czy granie do jednej bramki?
Do jednej bramki

10. Ulubione perfumy?
Hmm nie wiem, najpiękniejszy zapach to zapach bzu w maju :)

11. Kupować czy pożyczać?
Zależy co, ale chyba wolę kupować, bo nie trzeba oddawać :)

Do dalszej zabawy zapraszam chętnych :)

A teraz moje pytania:

  1. Wolisz: dawać czy dostawać prezenty?
  2. Kawa czy herbata? 
  3. Pies czy kot?
  4. Lalka czy pistolet? (oczywiście w dzieciństwie ;) )
  5. Morze czy góry?
  6. Róża czy chaber?
  7. Blok czy domek jednorodzinny?
  8. Boże Narodzenie czy Wielkanoc?
  9. Jesteś: dusza towarzystwa czy domator?
  10. Choleryk czy flegmatyk?
  11. Firmowa metka ważna czy bez znaczenia?

wtorek, 8 maja 2012

50 pytań do

 


Nie bezpośrednio, ale jednak zostałam zaproszona do zabawy "50 pytań do ..." :)  Zaprosiła mnie Słodko Gorzka 

Trochę zwlekałam z zabawą, ale czas ją rozpocząć, bo już kolejne w kolejce czekają :) 

Zasady zabawy:

1. Wklej logo tagu
2. Napisz kto Cię otagował
3. Otaguj dowolną ilość blogerek, o których chcesz się czegos dowiedzieć
4. W komentarzu pod notatką odpowiedz na 50 zadanych Ci pytań od czytelników
 
Otagowała mnie Słodko Gorzka, a ja otagowuję wszystkich chętnych do zabawy :)  Czekam na pytania. Odpowiadać będę w miarę możliwość, z pewnością z lekkim opóźnieniem :)

środa, 2 maja 2012

Baw się razem z nami :)

Słodko Gorzka zaprosiła mnie do blogowo-kobiecej zabawy :) która polega na tym, żeby:

  • zdradzić, kto zaprosił mnie do zabawy
  • wymienić 5 kosmetyków, bez których nie wychodzimy z domu (podaj nazwy producentów, możesz też zamieścić zdjęcia)
  • zaprosić 5 kolejnych blogerek do zabawy
Ok punkt pierwszy - zaliczony :) 

Przechodzimy do punktu drugiego:
To nie do końca tak, że nie ruszam się z domu bez tych poniżej wymienionych kosmetyków :) Zdecydowanie mogę się obyć bez nich :) Więc będę tak trochę "naciągać" ;)
  1. tusz do rzęs - Maybelline (dokładnie ten sam model co i Słodko Gorzka używa :) )
  2. puder w kulkach - Oriflame 
  3. supernawilżająca pomadka Hydro Care - Nivea
  4. krem naturalny, oliwkowy do cery suchej i normalnej - Ziaja
  5. krem do rąk, obecnie glicerynowy, nawilżająco łagodzący - Cztery Pory Roku

Zdecydowanie trudniej jest się obyć bez "kosmetyków" związanych typowo z łuszczycą :) 

Punkt trzeci:
Do zabawy zapraszam: 
  1. Pesymistkę
  2. Pando-rę
  3. Cyntię 
  4. Zaradną Mamę
  5. Katharsis
No to niech zabawa toczy się dalej :)