ceneo

niedziela, 22 stycznia 2012

"Chiński syndrom" Burton Wohl

Tytuł: Chiński syndrom
Autor: Burton Wohl
Ilość stron: 214
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Rok wydania: 1984


Porządkując książki na półce, przeczytałam głośno tytuł "Chiński syndrom", na co mój Mąż odpowiedział:
- Słyszałem, że dobra.
I tak w zasadzie dzięki niemu przeczytałam tę niepozorną książeczkę. Szukając informacji o niej w internecie, niewiele znalazłam, nie jest to chyba zbyt popularna książka, lub być może po prostu zapomniana. W związku z tym, kilka słów o niej:

"Chiński syndrom" to powieść oparta na scenariuszu filmu pod tym samym tytułem. Jak z opisu na okładce książki wynika, możemy zaliczyć ją do gatunku utworów paradokumentalnych. 

Podczas kręcenia reportażu o Elektrowni Jądrowej Ventana, zdarzył się wypadek. Władze elektrowni utrzymują, że nie wydarzyło się nic groźnego, jednak reporterka Kimberly i kamerzysta Richard, sądzą i zresztą jak się później okazuje mają rację, że zaistniała sytuacja zagrażała nie tylko pracownikom elektrowni, ale również sporej części mieszkańców południowej Kalifornii. 
Próba zatuszowania, za każdą cenę, groźnej awarii. Stosowanie najprostszych, nie wystarczających metod sprawdzania sprawności urządzeń, ale nie wymagających zatrzymania pracy elektrowni. Wszystko to, żeby nie stracić milionów, które jak się okazuje ważniejsze są od bezpieczeństwa.
I do czego to doprowadziło? Na czym polega chiński syndrom? Być może ktoś chcąc poznać odpowiedzi, przeczyta tę książkę :)

"Chiński syndrom" pokazuje jak możliwość zdobycia bądź straty pieniędzy wpływa na podejmowane decyzje, jak wolimy podjąć ryzyko i "prawdopodobnie" zyskać, niż  sprawdzić dla pewności i zapewnić bezpieczeństwo. Książka pokazuje jak ludzie wbrew sobie wykonują polecenia zwierzchników, bojąc się utraty pracy. Są to problemy występujące wszędzie, nie tylko w Ameryce i są ponadczasowe. Choćby z tego względu warto sięgnąć po tę książkę, przeczytać ją i zastanowić się nad tym czy zawsze warto zrobić wszystko dla pieniędzy.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)