ceneo

czwartek, 16 września 2010

Grzybobranie

Dziś z siostrą i moją nową mamą (oczywiście teściową mam na myśli) byłyśmy w lesie na grzybach :) Grzybów już tak dużo nie ma, ale nazbierałyśmy pełne wiaderka :) 

Uwielbiam "chodzić na grzyby" :) spacerować po lesie, wdychać zapach lasu, wpatrywać się w otaczającą zieleń, wsłuchiwać w szum drzew, ... Zbieranie grzybów zazwyczaj trochę  gorzej mi idzie, ale jak już znajdę grzybka to zachwycam się tym jaki jest zgrabny, jak śmiesznie urósł, w jakim dziwnym miejscu :) ...



Dziś, w zasadzie przez przypadek, zabrałam ze sobą aparat :) Będę mogła dzięki temu trochę dłużej cieszyć się widokiem grzybków :)


Największą radość sprawiają mi bliźniaki :) W tym roku byłam na grzybach 2 razy i znalazłam tylko jedne bliźniaczki, ale za to jakie śliczne :)


Znacznie mniej lubię czyścić, suszyć, zaprawiać ... grzyby. Dzisiejszego popołudnia ledwo się zmusiłam do tej roboty.


Marudziłam, że już więcej na grzyby nie jadę, bo nie chce ich przerabiać, ale podejrzewam, że jak tylko padnie propozycja: "Jedziemy na grzyby?" to chętnie znowu się wybiorę :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)