ceneo

czwartek, 26 kwietnia 2012

*

Jestem po... zakompleksioną zazdrośnicą. Zatruwam, życie sobie i Mężowi. 

Jest mi ch... źle we własnej skórze. 

:/ :/ :/ :'(

5 komentarzy :

  1. Takie słoneczko, pięknie na dworze a tu takie smutki, już przegonić zarazę, niech się nie panoszy. Poproszę uśmiech, trochę wiary w siebie i pozytywne myślenie bo jak nie to ja tu przyjdę zatruwać, uśmiechnięty komentarz za komentarzem będę posyłać, oj nie nadążysz z kasowaniem :) :) :) :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Mili, ale dziś nawet spacer mi nie wyszedł. Dwa razy Wiki przebierałam, bo stwierdziłam, że jej w tych sztywnych spodniach będzie niewygodnie. Potem źle się zachustowałam i mi było niewygodnie (podejrzewam, że Wiki również) więc musiałam do teściowej iść jeszcze raz zawiązać chustę. A jak już w końcu ruszyłam w trasę to się okazało, że nie mogę iść tam gdzie bym chciała, bo za mało czasu i pora wracać do domu.
    Przemeblowanie na blogerze też mi nie poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak jest że wszystko na nie, wszystko przeciwko nam, ale jutro będzie lepiej, a może nawet jeszcze dzisiaj, powodzenia :)

      Usuń
  3. minie ci to. czasami tak jest, że wszystko się na człowieka uweźmie. też tak czasami mam. tylko, że ja zazwyczaj popadam w totalne doły...

    feeria

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pocieszenie napiszę - nie jesteś sama. zakompleksiona zazdrośnica to również ja...Trzeba z tym walczyć i to szybko..

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)