ceneo

poniedziałek, 21 listopada 2011

"Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty

 Właśnie skończyłam czytać. Po drodze popłakałam się. Zapisałam wiele cytatów ... Cytując opis na okładce "Książka jest pełna życiowej mądrości". Polecam :) nie tylko mężatkom.

"Oświadczając mi się Dan powiedział, że uczyni mnie szczęśliwą. Nie miał racji. Nikt nie jest w stanie uczynić drugiego człowieka szczęśliwym - szczęście bierze swój początek wewnątrz nie na zewnątrz. Dan mnie kocha, w to nie wątpię, ale Jego miłość to za mało. Ja powinnam także go kochać."

"... Jest też miłość innego rodzaju. Taka, która skrada się powoli, tak że człowiek nie od razu rozpoznaje w niej prawdziwe uczucie. Z każdym dniem przybiera na sile, lecz na tyle nieznacznie, że niemal niezauważalnie. Wreszcie wypełnia serce po brzegi i odtąd nigdy już nie opuszcza."

"Wielka płomienna miłość wybuchająca niczym fajerwerek równie szybko gaśnie. Uczucie długo rozpalane, którego ogień jest wciąż troskliwie podtrzymywany, ma znacznie większe szanse na przetrwanie, dając przy tym więcej ciepła i czyniąc więcej dobrego. Jaka szkoda, że tylko długie i ciężkie życie może człowieka tego nauczyć."


" ... życie bywa ciężkie, a jednak to my często czynimy je we własnych oczach cięższym, niż jest w rzeczywistości."

"Moim zdaniem sztuka odnalezienia szczęścia w życiu sprowadza się do tego, by umieć dostrzec, kiedy jedno nieszczęście się skończyło, a drugie jeszcze nie nadeszło. Jeśli nigdy nie byłam zadowolona z tego, że jestem żoną Jamesa, to dlatego że nie chciałam być zadowolona. Ile razy patrzyłam na swojego męża, tyle samo razy widziałam nie to, kim jest i zawsze był, lecz to, kim nie jest i nigdy nie będzie. Jednym słowem szukałam dziury w całym i niepotrzebnie się umartwiałam."

"O śmierci można myśleć, można nawet o niej mówić, można poddać się wyrokom Opatrzności, ale nic nie jest w stanie człowieka przygotować na odejście bliskiej osoby."

"Miłość może zamieszkiwać czyjeś serce i umysł i przybierać rozmaite formy. Moje uczucie do Michaela było istną fantazją, wymysłem, jeśli nie liczyć tych paru letnich tygodni, kiedyśmy byli razem. To co czułam do Jamesa, było trwałe, i tylko takie uczucie się liczy na tym świecie: miłość wymagająca poświęceń, kompromisu, dzielenia się z drugą osobą, wytrwałości. Taka właśnie jest prawdziwa miłość: namacalna, trudna, łagodna ... Taka, którą się ma na wyciągnięcie ręki, która w razie potrzeby ratuje z opresji i ochrania ... Wyglądająca i pachnąca znajomo, smakująca dobrze, choć nie zawsze słodko ..."

"Myślałam, że nie można z kimś być, dopóki się go nie pokocha. Teraz wiem, że nie można kogoś pokochać, dopóki się z nim naprawdę nie jest."




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)