ceneo

piątek, 4 stycznia 2013

Pośmiać się, ale z czego?

Ostatnio mam ochotę poczytać coś przy czym będę rechotać jak żaba ;) W bibliotece Pani poleciła mi "Gwałt" Joanny Chmielewskiej. Dopiero zaczęłam czytać więc jeszcze nie wiem, czy ta książka spełni moje oczekiwania. Natomiast wiem, że książki przy których człowiek się może pośmiać na szaro-burą pogodę są bardzo dobre, więc może polecicie coś?

Jakbyście chcieli się pośmiać czytając książkę, to po którą byście sięgneli?

6 komentarzy :

  1. Cała seria "niedoskonałości" Krystyny Nepomuckiej ze względu na niesamowicie barwne postaci: Busio - mąż bohaterki, jej ojciec z kotami o imieniu Kacunia, Wykolejeniec i wszystkie ciotki z rodziny głównej bohaterki. Saga rozpisana od okresu przedwojennego poprzez początki zgrzebnego prl po mniej więcej czasu współczesne - wracam do tego co jakiś czas.
    Kiedyś uwielbiałam też do "pośmiania" Cafe pod Minogą oraz Maniuś Kitajec i jego ferajna autorstwa Wiecha - naprawdę przednie, ale dawno tego nie czytałam, wiec nie wiem jak teraz bym przyjęła ;)
    Tak nie do śmiechu ale do... uśmiechu, pełna niesamowitej energii - "Smażone zielone pomidory" Flagg...
    rozpisałam się - sorrki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisałam sobie i przy następnej wizycie w bibliotece zapytam o "niedoskonałości" :) Resztę tytułów też sobie zapisałam i myślę, że kiedyś po nie sięgnę :)

      Usuń
  2. Chętnie też bym się pośmiała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam sobie przypomnieć na czym to ja ostatnio się śmiałam i była to taka niepozorna ksiażka "Filipek i Rodzina" Małgorzata Strękowska-Zaremba :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja polecam książki Moniki Szwai, zwłaszcza serię Klub małoużywanych dziewic :) książki bardzo lekkie i zabawne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)