ceneo

środa, 23 stycznia 2013

Brak czasu, weny, postów

Ehhh coraz rzadziej piszę, coraz trudniej do pisania jest mi się zabrać. Wszystko stoi na przeszkodzie. Czasu brakuje, aparat nie naładowany, więc fotki koniecznej do posta zrobić nie mogę, weny brakuje ... Wszystko to zmierza w kierunku zamknięcia bloga. A przecież jest stosik książek, które dostałam na urodziny i z których tak się cieszę i chciałam się nimi pochwalić. Przecież Wiki tak wielkie postępy poczyniła. Zima taka śnieżna do nas zawitała. Pożalić też się chciałam, bo w tym 2013 roku choroba cały czas nam towarzyszy. Tematów nie brakuje, tylko z pisaniem coś nie wychodzi ...

8 komentarzy :

  1. Nadal uważam, że tablet by Ci się przydał. Cyk, fotka i do razu post :) Tablet (lub smartfon) ma to do siebie, że w zasadzie cały czas na ładowany i gotowy do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Robertem :)
    Kochana, nie zamykaj bloga. Poczekaj. Może to tylko zimowy sen? ;) Jeszcze wróci chęć do pisania.
    Zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiosna przyjdzie to i chęci wrócą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tam, jaki koniec bloga.
    czasami trzeba sobie odpocząć od pisania na jakiś czas. a potem z przyjemnością się wraca. :)

    a co do książek :) to naprawdę polecam biografię Michała Anioła napisaną przez Irving'a Stone. jest to fabularna opowieść przy której można się pośmiać i popłakać a nie jakiś spis suchych faktów.
    teraz zabrałam się za biografię malarza Camille Pissarro. dopiero teraz dowiem się, kto to dokładnie jest, bo wcześniej mogę powiedzieć, że nazwisko to było mi obce.

    trzymaj się ciepło! :)

    feeria

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba każdy blogowicz przez to przechodzi - kryzys blogowego życia ;) Odpocznij troszkę, daj sobie czas na zatęsknienie za pisaniem, a my cierpliwie poczekamy :)

    Zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie tak, że zaraz będę zamykać totalnie bloga, ale patrząc na spadającą częstotliwość mojej aktywności blogowej stwierdzam, że zmierzam w kierunku zaprzestania blogowania.
    Póki co jednak wykrzesam z siebie jeszcze trochę ...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)