ceneo

wtorek, 18 grudnia 2012

Budzikom śmierć!!!

Dzwoni telefon bo budzik ustawiony na 5.00. Wstałam zaspana, nieszczęśliwa, że to już. Wyłączyłam. Podłączyłam telefon pod ładowarkę, przy okazji zobaczyłam, że na radiobudziku jest 4.00!!! 

Sprawdziłam godzinę u Męża na telefonie i na jeszcze jednym zegarku. Ukradziono mi godzinę snu!!! 

Wróciłam do łóżka "jeszcze na chwilę" z zamiarem wstania wcześniej i wykorzystania tej pobudki o 4.00. Nagle słyszę budzik męża, patrzę na zegarek: 5.30!!! A przecież przed chwilą była 4.00!!! 

Te budziki się chyba za coś mszczą nade mną. Jak ja ich nie znoszę :/

6 komentarzy :

  1. Ale Ciebie budziki w konia zrobiły :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ;) Ja też ich nienawidzę, już tak skutecznie się od nich odzwyczaiłam, że już na męża budzik nawet nie reaguję tylko na drugi boczek się odwracam, a tu koniec, Znów trzeba będzie z nimi poranki rozpoczynać;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi dzisiaj też budzik dzwonił jak szalony, bo chciałam pranie jeszcze załączyć na taryfie :p a potem zasnąć już nie mogłam. Gdy się udało budzik znowu się odezwał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj wogóle budzika nie nastawiłam i prawie zaspałam na pociąg ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. witam,podoba mi się Twoj blog.postaram zaglądać tu częściej

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)