ceneo

czwartek, 1 grudnia 2016

Tryb naśladowcy

 Tak mnie wczoraj, ta nasza Mała rozśmieszyła, że muszę aż, o tym napisać :D Hani włączył się chyba tryb naśladowcy :) 




Ostatnio, po przewijaniu (którego nie znosi, i ja też nie znoszę, bo zanim ją przewinę to cała spocona jestem) chwyciła swoją brudną pieluchę i poszła wynieść ją do kosza (nad koszem się zawahała, bo mama nie pozwala do niego zaglądać, a teraz jest okazja bezkarnie sprawdzić, co tam w środku jest). Na okrągło czesze siebie i nas i nieważne jest, czy ma w ręku grzebień, czy łyżkę, czesać można wszystkim. Karmić pluszaka też zaczęła - oczywiście najchętniej nakarmiłaby go tortem, ale na sucho też próbuje. A wczoraj, zobaczyła, że Tata i Wiki robią przysiady. Przyjrzała się i jak Oni skończyli to Ona zaczęła :) I tak fajnie te przysiady robiła, że nie można po prostu było się nie uśmiechnąć, a nawet śmiać w głos :) Potem jeszcze pompki próbowała zrobić, ale ostatecznie stwierdziła, że to nudne i dała sobie spokój :D Ciekawa co będzie naśladować następnym razem :D


1 komentarz :

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)