czwartek, 9 czerwca 2016

"Książka na złość" D. Wanata - recenzja - Wydawnictwo Dragon

Mam dylemat. "Książka na złość" budzi we mnie sprzeczne odczucia. Nie wiem jak ją ocenić. Chyba byłoby łatwiej, gdybym miała dziecko w wieku szkolnym (do tych dzieci skierowana jest książka). Dlatego pokażę Wam "Książkę na złość" od jej dobrej strony, ale nie ominę również, tego co budzi moje obawy i co mi się nie podoba. Pokażę ją na tyle, byście sami mogli zdecydować, czy nadaje się dla Waszego dziecka i wręcz będzie hitem w Waszym domu, czy jednak wolicie po nią nie sięgać. 

książka na złość


"Książka na złość" to książka do kreatywnej zabawy, dzięki której dziecko ma rozładować nagromadzoną złość i odprężyć się. Zawiera ona wiele różnorakich zadań, polegających na rysowaniu, kolorowaniu, cięciu, klejeniu, kłuciu, rwaniu, a nawet deptaniu. Na kartach tej książki można dokonać wielu złośliwości, przykładowo: zapchać płaczącemu "bachorowi" buzię, wyeliminować nauczyciela z życia zawodowego, pociągnąć dziadka za wąsy, bez konsekwencji wygarnąć wszystko bratu, pomalować śpiącego itp.

książka na złość
Dla wyjaśnienia, tylko różowe karteczki zaznaczają, to co mi się nie podobało. Zielone, to strony, które chciałam Wam pokazać.
książka na złość
książka na złość

Zadania zawarte w "Książce na złość" są bardzo fajne i zajmujące. W ich efekcie, książka ulegnie zniszczeniu, ale o to właśnie chodzi, by się na niej wyżyć. Dzieci/młodzież spędzą z nią sporo czasu i nie będzie to czas stracony. Uzupełniając tę książkę będą musiały wytężyć swą wyobraźnię i nie raz poszukać odpowiednich materiałów. Czytelników, a właściwie współtwórców książki, czeka fajna zabawa. 

książka na złość
książka na złość
książka na złość


ALE 

Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że dziecko sięga po "Książkę na złość" w chwili napadu złości i szuka w niej odpowiedniego zadania, które pozwoliłoby się rozładować. Nie sądzę też, że wyzywanie brata na kartach książki w wolnej chwili, zapobiegnie wypowiedzeniu tych samych, przykrych słów, prosto w oczy, w chwili kłótni.

książka na złośćksiążka na złośćksiążka na złośćksiążka na złość

Tymczasem książka w niektórych zadaniach zachęca do używania słów obelżywych, najgorszych jakie dziecko zna. Jeżeli dziecko w chwili uniesienia zamiast wykrzyczeć, wypisałoby w książce te słowa, to byłoby fantastycznie, ale wątpliwe, by tak się stało. Do zadania podejdzie ono w zupełnie innym momencie i na spokojnie utrwali sobie przekleństwa, które gdzieś tam usłyszało.

książka na złośćksiążka na złość
książka na złość

Ponadto w "Książce na złość" znalazły się zadania, w których autor proponuje wykorzystać rzeczy nienależące do dziecka (!), np. podwędzić szminkę starszej siostrze, użyć sznurówek z nowych butów taty, podwędzić tusz do rzęs mamie. Proponuje również takie zabawy jak: jedzenie obiadu bez użycia sztućców, samotny nocny spacer na cmentarz, święcenie ścian wodą jak ksiądz na Kolędzie, "wypikanie" wszystkich jajek w lodówce, zrobienie nieziemskiego bałaganu w pokoju - żeby doprowadzić mamę do ostateczności! To ma rozładować, uspokoić dziecko, czy wywołać kłótnię rodzeństwa i wkurzyć rodziców? Owszem, być może autor pisał to z przymrużeniem oka i być może część dzieci tak to potraktuje, ale znajdą się z pewnością i takie łobuziaki, które widząc możliwość usprawiedliwienia się poleceniem z książki zadanie wykonają.

książka na złośćksiążka na złość
książka na złość

Zadań złych jest zdecydowanie mniej niż fajnych. W sumie pokazałam wszystko, co mi się nie podoba i tylko kilka fajnych zadań, bo nie ma przecież sensu wszystkich opisywać. Jednak osobiście nie jestem pewna, czy dałabym tę książkę swojemu dziecku. To znaczy dałabym, ale uprzedzając dziecko o tym, że nie ma obficie oblewać wodą domu, i zawczasu dając mu szminkę, tusz do rzęs itd ...  Jednak to z pewnością popsułoby zabawę dziecku. Być może nie mam poczucia humoru, być może dziecko powiedziało by mi, że jestem sztywniakiem, ale takie jest moje zdanie. Specjalnie pod spodem zamieszczam tyle zdjęć, byście nie kierując się moim zdaniem, mogli samodzielnie ocenić "Książkę na złość".

książka na złość
książka na złość
książka na złość



Wydawnictwo Dragon
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 240
Kategoria wiekowa: 7+

Link do książki na stronie www.taniaksiazka.pl

4 komentarze :

  1. Strasznie dziwne i niefajne te niektóre zadania. Nie przekonuje mnie ta publikacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że w tej książce jest na prawdę dużo fajnych zadań, ale tych kilka niefajnych psuje ...

      Usuń
  2. Faktycznie dziwne niektóre teksty... Jakoś nie jestem przekonana do jedzenia rękoma (pomińmy pizzę itp.). Ale może po przeglądnięciu całości pozycja zyskałaby.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeglądałam tą książkę ostatnio w księgarni i miałam mieszane uczucia. Niektóre pomysły mnie zaskoczyły/ zbulwersowały. Nie kupiłam i nie mogę ostatecznie się wypowiedzieć, ale obawiam się,że moje pierwsze odczucie mogłyby się potwierdzić.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)