ceneo

piątek, 5 sierpnia 2011

Nasza pierwsza rocznica ślubu :)

Dnia 31.07.2011 przypadała nasza pierwsza rocznica ślubu :) Korzystając z okazji postanowiliśmy spędzić weekend wspominając, zwiedzając, spacerując, odpoczywając ... :)


W sobotę przed południem wyruszyliśmy w trasę. Cel Ostromecko, po drodze Skłudzewo.

Skłudzewo to niewielka miejscowość położona w połowie drogi między Toruniem, a Bydgoszczą. 


XIX-wieczny dwór, park, malownicze widoki na pradolinę Wisły ... :) Lubiącym spacery, zieleń i ciszę polecam tę okolicę :)


Mąż wie, że spacery sprawiają mi olbrzymią przyjemność, więc pomimo niezbyt ciekawej pogody zabrał mnie w to piękne miejsce :) 
Trzymając się za ręce, jak para nastolatków spacerowaliśmy wśród śpiewu ptaków :) Brakowało tylko słońca, ale może to i lepiej - teraz jak tylko troszkę cieplej się zrobi, to mi się wydaje jakby nie wiadomo jakie upały były ... zaraz spocona, zasapana ...


Poniższe zdjęcie ukazuje częściowy widok z okien drewnianych domków, do których dotarliśmy :) niesamowity prawda?
Niestety coś za coś. Mieszkając w tak pięknej okolicy, trzeba liczyć się z tym, że wszędzie jest daleko i bez samochodu raczej ciężko ... A w zimę? Brrry ... zaspy, zaspy, zaspy ...


O czym marzą małe dziewczynki? O tym, żeby być księżniczką na zamku z wieżyczkami,  mieć swojego rycerza/księcia ... :)


Nasz pałac wierzyczek jak te w bajkach nie miał, ale i tak poczułam się jak księżniczka :)


Książę wynajął pokój w pałacu, by godnie ugościć swą (od roku już :) ) żonę :)



Potraktowano ich po królewsku :) pyszny obiadek, na deser sorbet malinowy ... a rano śniadanko :)



Pałac w Ostromecku otoczony jest prześlicznym parkiem, po którym można spacerować godzinami :)



Oczywiście okazję wykorzystaliśmy :) Przeszliśmy hmm myślę, że z kilka kilometrów, wyciszyliśmy się ...


Ehhh mój Książę stwierdził, że tak to by mógł żyć :) Obiad, śniadanie ... podadzą, posprzątają, ... o niczym nie trzeba myśleć, niczym się martwić ... :) 


Fakt jak w bajce :) ale czy jakbyśmy mieli tak na codzień, to nadal widzielibyśmy zalety otaczającego nas świata ... ?


Spójrzmy na to co mamy: 
Znamy się od 2 lat i 4 miesięcy, jesteśmy już rok po ślubie, spodziewamy się dzidziusia jeszcze w tym roku :) 
Jak do tej pory, nie było większych kłótni, nieporozumień, ... myślę, że zdecydowanie dobrze się dogadujemy we wszystkich dziedzinach.
Kochamy się, kochamy, kochamy ... :) 
A teraz od strony bardziej materialnej: mieszkać mamy gdzie i nie ważne, że nie jest to "nasze własne" mieszkanie, ważne że mieszkamy sami. Sami sobie bałaganimy i sami sprzątamy i nikomu tym nie przeszkadzamy ... :) 
Kochamy się, kochamy, kochamy ... :)
Pracę mamy oboje, jesteśmy w stanie się utrzymać i myślę, że dzidziusiowi niczego nie zabraknie :) 
Kochamy się, kochamy się i dzidziusia kochamy :)
Tym razem z jeszcze innej strony: Jesteśmy zdrowi, nasi rodzice, rodzeństwo .... też są zdrowi. Obie rodziny akceptują nas, nie ma spięć teściowa-synowa itp :)
Jest dobrze, jest bardzo dobrze :) Tworzymy wspaniałą rodzinę :)

1 komentarz :

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)