ceneo

piątek, 17 grudnia 2010

Koszmary

Jeden budzik, drugi budzik, ... kolejny budzik ...

Któryś mnie przebudził, ale zaraz zasnęłam znowu.

Między jednym, a drugim budzikiem miałam sen. Sen? Nie, to był koszmar :( W roli głównej jak zwykle ta sama osoba. Dlaczego ona? Czy dlatego, że jest tak nieważna, nieistotna, że aż się stała przedmiotem kłamstwa? 

Przebudzenie po koszmarze przynosi za każdym razem świdrujące pytanie o nią/e. Ciągle walczę, żeby go nie wypowiedzieć na głos; żeby znowu nie usłyszeć kłamstwa, albo czegoś w rodzaju:   to nieważne, nieistotne, nicnieznaczące ... to nikt.

Kto jest nieważny? Przedmiot kłamstwa? Czy może jednak okłamywana osoba?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)