ceneo

sobota, 28 sierpnia 2010

"Anatom" Federico Andahazi

Brrrry jeszcze tak szokującej książki nie czytałam. Jeszcze mam "gęsią skórkę" na ciele.

Nam gotować nakazano;
my o kuchnię mamy dbać:
oto przepis wam podaję, 
każda z nas powinna go znać.

Kiedy słońce wstanie rano,
już powinien na was czekać
doborowych chłopców tuzin,
którym też, co trzeba, wstało.
Od każdego weźcie mleka,
a najlepsze będzie takie,
które prosto w usta ścieka.

Potem czas na mszę poranną.
Ksiądz wychodzi na ambonę,
lecz nie słucham, o czym nudzi:
widzę niemal pod sutanną
jego gruby, święty członek.


Federico Andahazi "Anatom" 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)