świąteczny

Rotator

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Prorocze sny

Mówi się: "To tylko sen. Zły sen"
Ale czy sen nie zapowiada jednak czegoś, a może przed czymś ostrzega ... ? 

Kiedyś miałam kilka snów których odbicie znalazłam w rzeczywistości. Szukałam w pamiętniku, czy przypadkiem nie zapisałam sobie gdzieś tych snów, ale nie mogę znaleźć. Nie pamiętam ich dobrze, ale w  jednym przypadku sen  był o trąbie powietrznej - następnego dnia w pracy było bardzo nieprzyjemnie ...  Szef jak tornado ... 

Drugi sen był zawiły, zakręcony, pojawił się w nim portfel, dokumenty i facet, który hmm chyba na siłę chciał pojąć mnie za żonę czy coś takiego, jakaś sytuacja w której nie czułam się bezpiecznie - następnego dnia w drodze na imprezę, na przystanku autobusowym, mnie i siostrę zaczęli zaczepiać pijacy. Zaczęło się niewinnie - niby żartem pan poprosił o dokumenty w celu wylegitymowania. Sytuacja rozwinęła się tak, że ręka jednego z chwiejących się panów zacisnęła się mi na kurtce, na szyi ...

Te dwa sny pojawiły się w jednym tygodniu, nie jestem pewna czy nie dzień po dniu.

Jakiś czas temu napisałam post Noc koszmarów 
Śniło mi się między innymi że ugryzła mnie ryba - następnego dnia, na klatce schodowej mijałam się z chłopcem, jego pies skoczył na mnie i chwycił zębami za przedramię, niby nie mocno, ale poczułam. Nie istotne jest w tym momencie czy pies chciał mnie ugryźć czy chciał się bawić - przestraszyłam się, jak we śnie.

Dziś szukając czegoś w historii przeglądarki znalazłam zapis: Gmail - .... i tu pada imię i nazwisko  bohaterki snu, którego celowo nie opisałam w wyżej wspomnianym poście. Ta osoba kontaktowała się z moim Mężem kilka godzin po tym jak ja wspominałam na blogu o tym, że mi się śniła!!! 
Ta kobieta z przeszłości Męża, pojawia się w większości koszmarów jakie mi się śnią!!! Jak ujrzałam dziś literki składające się na jej imię i nazwisko to myślałam, że serce mi wyskoczy. Poczułam fizyczny ból, tak mocno napięły mi się wszystkie mięśnie ... 

Nie wierzę w horoskopy, przesądy, ... Wierzyć w sny prorocze? 

Mojej mamie śniła się jej mama tej samej nocy, której umierała :(

Dawno nie myślałam o snach, ich znaczeniu ... Dziś przerażają mnie i interesują



sobota, 29 stycznia 2011

Sukienka

Byłam dziś na rynku. Szłam bez konkretnego celu, rozglądając się po straganach. Oglądałam buty, bluzki, żakiety, ... W jednej z alei znalazłam sukienkę w super cenie. Taka "zgrabna", czarno-biała, na ramiączka, interesujący wzór, jedyna w swoim rodzaju. Elegancka, ale nie aż tak by nie móc ubrać jej tak po prostu bez okazji. W zależności od dodatków pasowałaby zarówno na bal jak i do kościoła. 

Przymierzyłam - musiałabym tylko ramiączka skrócić. Jakbym miała przy sobie gotówkę to już bym ją kupiła. Niestety pani, która sprzedawała w tej budzie, okazała się tak niemiła, że zastanawiam się czy jeszcze tam wrócić :( Z jednej strony sukienka wpadła mi w oko. Z drugiej strony, na samą myśl spotkania z tą panią już mi się nie chce tam iść :( 

Ehh Będzie ona moja, czy nie będzie?

czwartek, 27 stycznia 2011

Pamiętnik Adama i Ewy - cz. 1/3

Piątek


Wymyślanie nazw postępuje nadal beztrosko pomimo mych sprzeciwów. Znalazłem bardzo stosowną nazwę dla tej okolicy, melodyjną i ładną: OGRÓD RAJSKI. Prywatnie, lecz nie oficjalnie, w dalszym ciągu używam tej nazwy. Nowe stworzenie utrzymuje, że te lasy, skały i cały krajobraz w niczym nie przypomina ogrodu, lecz wygląda jak park, jak nic innego, tylko właśnie park. Nie zasięgając więcej mej rady, na nowo nazwała ogród - PARKIEM NIAGARA. Wydaje mi się to zbyt samowolne. Pojawiła się też tabliczka: 
NIE DEPTAĆ TRAWY
Moje życie nie jest już tak szczęśliwe jak przedtem.

Sobota

Nowe stworzenie zjada tak dużo owoców, że przypuszczalnie wkrótce nam ich zabraknie. Znów "nam" - to słowo tego stworzenia, a przyswoiłem je sobie, odkąd tak często je słyszę. 
Dziś od rana gęsta mgła. Nie wychodzę podczas mgły, natomiast nowe stworzenie spaceruje przy każdej pogodzie. Wychodzi do ogrodu, sztywno stąpając na obłoconych nogach. Mówi bez przerwy. A dawniej bywało tu tak cicho i przyjemnie.

Dzisiejsi mężczyźni ewoluowali, wyłączają się i nie słuchają ;) Prośbę o sugestię w pewnej sprawie  kwitują stwierdzeniem "co ja będę Ci mówił i tak zrobisz po swojemu" - fakt, zrobię, ale sugestii wysłuchać mogę :)

Drodzy Panowie, ale czy faktycznie z nami jest gorzej niż bez nas?

nk.pl

Spędziłam dziś na tym portalu sporo czasu. Obejrzałam zdjęcia wielu znajomych, z którymi w sumie nie mam kontaktu. Podstawówka, liceum, studia, praca ... tylu ludzi poznajemy w ciągu swojego życia, a z tak niewielką ilością osób kontakt utrzymuje się dłużej niż tylko przez etap życia na którym daną osobę poznaliśmy. 

Wracając do zdjęć. Szczególną uwagę zwróciłam na koleżanki i kolegów z liceum. Wydaje się, że tak niedawno razem siedzieliśmy w ławkach szkolnych, a dziś ... to żony, mężowie, matki, ojcowie, ... ludzie wykształceni, rozrzuceni po świecie. Przez te kilka lat tak wiele się zmieniło. 

Co by nie mówić o nk, mimo wszystko cieszę się, że istnieje taki portal :) Jakby nie ta strona to nie miałabym już żadnego kontaktu ze znaczną częścią znajomych. No i co bym robiła z nudów :) lub w stanie nicniechcenia ;)
(oczywiście istnieją inne portale tego typu, ale w moim przypadku od nk się zaczęło :) )

wtorek, 25 stycznia 2011

Stan nicniechcenia

Wstałam rano, zrobiłam Mężowi kanapki do pracy, wysłałam Mu e-mail z przypomnieniem ;) i przepis o który prosił Jego kolega. Przejrzałam ogłoszenia i blogi, sprawdziłam pocztę, nk ...

Nadal leżę w łóżku, z laptopem na kolanach, obok leży książka, na wyciągnięcie ręki jeszcze ze dwie książki się znajdą, a ja nie wiem czym się zająć. Nic mi się nie chce. Położyłabym się i zasnęła - z pewnością nie miałabym z tym problemu, ale wiem, że jak się obudzę to będzie już bardzo późno i znowu zmarnuję czas. Wyleźć spod cieplutkiej, milutkiej pierzynki nie chce mi się :) a lista "rzeczy do zrobienia" jest długa - mogłabym zacząć od śniadania i tak stopniowo zaliczać punkt po punkcie.

Ehh, no to w ramach pracy nad sobą postanawiam o 8:30 wygramolić się w końcu z łóżka, a do tego czasu hmm to może po- gg z koleżanką :)