świąteczny

Rotator

środa, 6 czerwca 2012

Dziś od rana rozryczana

Wiki od rana dawała mi nieźle popalić. Mały śpioch się nie wyspał i nic nie było w stanie poprawić jej humoru. Trochę pospała to obudziła się z uśmiechem na buzi i na spacerze (a właściwie na zakupach) było fajnie. Dodatkowo zadowolona była, bo ciocia, która zupełnie przypadkiem ruszyła nam z pomocą, zabawiała ją :) Niestety, nadeszło zmęczenie i znowu ryk :( Już sama nie wiem, może to nie zmęczenie, nie niewyspanie, ... ? Może coś jej jest? 

Wczoraj nasza Kruszyna to istny Anioł była, dziś Diabełek rozwrzeszczany. W poniedziałek również Diabełek. Ciekawe jak jutro będzie.

Cieszę się, że Mąż już w drodze do domu. Może z Tatusiem będzie jej lepiej.

wtorek, 5 czerwca 2012

Żłobek

Zapisaliśmy Wiki do żłobka. Cieszę się i wręcz przeciwnie. Cieszę się bo żłobek dość blisko, mała grupa dzieci i wydaje mi się, że fajny. I udało się dogadać co do wcześniejszej godziny otwarcia żłobka.  Myślę, że będzie ok, choć wiadomo wyjdzie w praniu. Myślę, że Wiki biorąc przykład ze starszych dzieci, będzie szybciej uczyć się, będzie odważniejsza i takie tam.

Z drugiej strony ciężko mi sobie wyobrazić, że zostawię Wiki na tyle godzin z obcymi ludźmi :( że w ogóle tyle godzin bez niej będę (planuje wrócić do pracy na cały etat), a ona beze mnie i bez taty, że nie będzie przy niej nikogo bliskiego jak będzie płakać z jakiegoś powodu :(. Już żałuję tych wszystkich chwil, które stracę, przegapionego pierwszego kroczku ... 

Ehh mam czas do września na oswojenie się z tą myślą. :( Wiki we wrześniu nie będzie miała jeszcze nawet 10 miesięcy :(

czwartek, 31 maja 2012

Odciski

24.05.2012 Wiki skończyła pół roczku :) Wiem, że to było już dawno temu, ale ciągle brakuje mi czasu i pisanie na blogu zostaje gdzieś na szarym końcu obowiązków i przyjemności. 


Tą fajną rameczkę dostaliśmy od znajomych już jakiś czas temu :) Powiem szczerze, że to jest naprawdę super prezent. Ja nawet nie wiedziałam, że takie ramki są. Jakbyśmy jej nie dostali, to odcisków nie byłoby.

Stwierdziliśmy, że 6-miesięczna Wiki jest już wystarczająco duża, może rozłożyć piąstkę :) i zrobiliśmy odciski jej dłoni i stopy :) Zdjęcie również jest już zrobione, trzeba je jeszcze wywołać i włożyć do ramki :) I będzie super pamiątka :) Myślę, że za jakiś czas fajnie będzie przyłożyć Wiki rączkę/stopę i pokazać Jej ile urosła :)


Przez chwilę poczułam się dzieckiem i z pozostałej masy zrobiłam aniołka :) - masa do odcisków to zdecydowanie nie jest gips :) To jest coś bardzo plastycznego, bardzo lekkiego :) Fajne to jest :) Ciekawe czy da się pomalować farbkami :) Spróbuję, kiedyś ... jak będę miała czas.

niedziela, 27 maja 2012

Zaległości i może coś jeszcze

Przez kilka dni nie uruchamiałam komputera, nie czytałam co piszecie i tyle mi się zaległości nazbierało, że dziś cały wieczór spędziłam czytając Wasze blogi :) Dużo się u Was działo :) Dowiedziałam się między innymi, o tym, że kolejna z obserwowanych przeze mnie Pań jest PRZY NADZIEI :) 
Ja nie wiem, czy kiedyś kobiety rzadziej zachodziły ;) czy jak to było, ale ostatnio jakoś ciągle i czytam o kolejnych ciążach i widzę pełno ciężarnych kobiet :) na ulicach :)
Wiem, pewnie odkąd sama zostałam obdarzona tym szczęściem częściej zauważam je u innych :)

Niestety w związku z tymi zaległościami i późną godziną nie zdążę napisać o wszystkim o czym chciałabym. Mam nadzieje, że w tym tygodniu wygospodaruję trochę więcej czasu i napiszę o naszej półrocznej córci :) jej odciskach, żłobku ... 

A dziś, krótko:

Spóźnione życzenia dla wszystkich mamuś :) 
cierpliwości, pomysłowości, zaradności, radości z Pociech ... same wiecie, czego Wam najbardziej potrzeba :)

Nasza rodzinka wczoraj odwiedziła jedną mamę, dziś drugą mamę :) było bardzo miło :) Mi Mąż również Dzień Matki urządził :) z okazji tego święta miałam w domu totalny luz :) nie martwiłam się ani o zmywanie, ani o gotowanie :) i już Wiem, że za rok Wiki z tatusiem będzie laurkę rysować dla mnie :)

Tak poza tym, to wczoraj byliśmy u znajomych. Zabraliśmy ze sobą Wiki, niestety (powinnam to przewidzieć) Wiki nie chciała spać skoro inni imprezowali. Wróciliśmy późno do domu, nie wyspała się :( a dziś cały dzień była marudna. Momentami zastanawiałam się, czy to nie jakaś choroba :( Mam nadzieje, że to faktycznie tylko niewyspanie, ewentualnie jakiś ząbek (Nasza Kruszynka jeszcze nie ma żadnego ząbka, ślini się niesamowicie, łapki ciągle trzyma w buzi ... więc czekamy). 

Jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo intensywnie. Sama nie wiem, jak wszystko zaplanować, żeby się wyrobić. Uciekam więc do łóżka. Chociaż jeszcze tylko jeden blog odwiedzę ... ;)

wtorek, 22 maja 2012

Wiki raczkuje :)

To kolejny, przyjemny sen :) 

Tym razem w śnie ja leżałam w łóżku, a Wiki bawiła się na kocyku. W pewnej chwili zauważyłam, że nasz Skarb zwiedza mieszkanie. Spojrzała na mnie , uśmiechnęła się i z radości przeturlała się na plecki, nóżki zadarła do góry, śmiała się w głos :) Po chwili przydreptała do mnie do łóżka :)

Już nie mogę się doczekać kiedy nasza Kruszynka zacznie na prawdę raczkować :)