ceneo

czwartek, 4 maja 2017

Podsumowanie czytelnicze - kwiecień

Początek roku był piękny :D Tyle przeczytanych książek ... Wiedziałam, że w końcu nadejdzie moment kiedy zwolnię. I stało się. Wraz z pierwszym ciepełkiem, zaczęłam zasypiać nad książkami. Kilka stron i odpływałam. Zaczęło się pod koniec marca i cały kwiecień tak właśnie wglądał. Dostałam jednak od męża nową komórkę i zaczęłam słuchać audiobooków. Wiadomo słuchanie to nie czytanie, ale jednak książka to książka ;) Także dołączam przesłuchane audiobooki do listy przeczytanych książek :D Właściwie w kwietniu to jeden audiobook przesłuchałam, bo jak się okazuje pomimo tego, że słuchać można robiąc coś innego jednocześnie, to jednak samodzielnie czyta się książki szybciej :D




Muszę przyznać, że jeśli chodzi o niżej wymienione tytuły to najbardziej podobała mi się "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele". Pozostałe lektury trochę mnie zawiodły. "Dzieci dyktatorów. Prawdziwe historie" co prawdę zawiera ciekawe treści, ale źle mi się ją czytało. Jest to książka o polityce i historii, a ja za takimi nie przepadam, jednak z jakiegoś powodu wydawało mi się, że ta mi się spodoba ... tak więc w sumie moje oczekiwanie były nietrafne. "Dziewczyna z pociągu" na okrągło rzucała mi się w oczy na IG i Fb, tyle pochlebnych opinii o niej czytałam, że chyba zwyczajnie nastawiłam się na coś wyjątkowego, tymczasem, aż tak dobrze nie było. "Zazdrośnice" nie są złą książką, jednak w stworzonej historii przeszkadzał mi język jakim posługiwały się postacie. Ponadto nastawiałam się na to, że Schmitt zgłębił zazdrość między kobietami dorosłymi. Taką zazdrość w poważniejszych sytuacjach. Tymczasem "Zazdrośnice" to książka o młodych dziewczynach i ich pierwszych zakochaniach :) Tak więc na obniżenie poziomu mojego zadowolenia nie tyle książki wpłynęły, co moje wyobrażenie o nich :) 

Mam nadzieję, że maj będzie lepszy :D 


23 z 52/2017 "Dzieci dyktatorów. Prawdziwe historie" - zdecydowanie lepiej jest mieć zwykłych rodziców :) 






24 z 52/2017 "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele" - przeraża mnie to, że takie sytuacje nie są tylko fikcją literacką 














25 z 52/2017 "Dziewczyna z pociągu" - trudno powiedzieć, że przeczytałam, bo to audiobook, ale wiosną i latem chyba słuchać książki będzie mi łatwiej niż czytać














26 z 52/2017 "Zazdrośnie" - Fajna, ale nie pasuje mi język bohaterek. Niby nastolatki, a język taki schmittowy :)




5 komentarzy :

  1. O "Dzieciach dyktatorów" słyszałam gdzieś i temat jest bardzo ciekawy. Schmitta zaś po prostu nie lubię. Irytuje mnie w jakiś sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a ja Schmitta właśnie bardzo lubię

      Usuń
  2. A tam. Za nami dopiero cztery miesiące, a Ty przeczytałam połowę zaplanowanych książek :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe tytuły! Ja bardzo mało ostatnio czytałam, organziacja spotkania mnie pochłoneła totalnie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)