ceneo

środa, 1 lutego 2017

Styczeń podsumowanie

Uwielbiam książki, uwielbiam czytać, ale nie czytam ilości nie wiadomo jak wielkich. Stąd moje postanowienie , że w 2017 roku, w końcu przeczytam 52 książki. Czy się uda, zobaczymy. Niemniej styczeń jak dla mnie wygląda na prawdę nieźle :D Wstawiam opisy z IG, które zawierają moje odczucia bezpośrednio po przeczytaniu książki.



Styczeń rozpoczęłam cyklem Wallflowers, którego autorką jest Lisa Kleypas. Raczej zbyt często nie sięgam po romanse, ale skoro trzecia część serii stanęła na mojej półce, po prostu musiałam wypożyczyć wcześniejsze i wszystkie po kolei przeczytać :) Cóż mogę powiedzieć :D spodobało mi się :D to naprawdę dobre romanse :D 


1 z 52/2017 "Sekrety letniej nocy" - 12latek gadający jak starzec, sprawił, że odłożyłam książkę ... ale jak do niej wróciłam to już przerwać nie mogłam :)





2 z 52/2017 "Jesienne zauroczenie" - autorka nadużywa słowa "twardy" w stosunku do mężczyzn, ale Mąż stwierdził, że powinnam więcej takich książek czytać, bo mnie nastrajają ;)





3 z 52/2017 "Zimowy ślub" - dosłownie ją połknęłam, jest lepsza od dwóch poprzednich :) 

cytat:"W tobie pokładam swoją miłość"





Kilka książek Schmitta już miałam okazję przeczytać. Jego styl tak bardzo mi pasuje, że w tym roku postanowiłam bardziej skupić się na jego dziełach. "Trucicielka" wpadła mi jako pierwsza w ręce. Tytułowe opowiadanie trochę mnie rozczarowało, czegoś w nim zabrakło. Jednak każde kolejne okazywało się już tylko lepsze. 



4 z 52/2017 "Trucicielka" - tytułowe opowiadanie zrobiło na mnie najmniejsze wrażenie, każde kolejne było lepsze od poprzedniego. Całość wyśmienita. Kusiła mnie ta okładka od dawna i choć dziś wiem, że nie odzwierciedla ona Trucicielki, nie mniej mi się bardzo podoba :)





Niedawno przeczytałam "Drzwi do piekła", książka bardzo mi się spodobała, tak samo jak i styl autorki. Postanowiłam, przeczytać wszystkie jej książki :D Oczywiście kolejną pozycją miał być "Dom na krawędzi", niestety wiadomo jak bywa w bibliotece. Wzięłam więc książkę pod  tytułem "Zabójca" i muszę przyznać, że przeczytałam ją w jeden dzień (co mi się nie zdarza), właściwie nie wiem kiedy ... ćwicząc, smażąc naleśniki, nosząc Hanulkę na rękach, wylegując się w wannie i na koniec oczywiście w łóżku. Piękna książka o miłości.


5 z 52/2017 "Zabójca" - ciężko jest się oderwać ... Nurowska pisze w taki sposób, że zapominam o tym, że czytam 




Temat wojny, holocaustu zawsze mnie pociągał, więc i tym razem się skusiłam i wypożyczyłam książkę, która jest dziełem dziewczynki ocalałej z likwidacji getta w Lwowie, dzięki temu, że jej rodzice zdecydowali się przenieść do kanałów. Ciężko czytało mi się tę książkę. Mam wrażenie, że do póki sama matką nie zostałam, jakoś mniej przeżywałam. Teraz zbyt wiele czuję ...


6 z 52/2017 "Dziewczynka w zielonym sweterku" - im większe są moje własne życiowe doświadczenia, tym trudniej czyta mi się o tak strasznym ludzkim losie. Sama będąc matką, wręcz czuję strach matki zostawiającej swoje małe dzieci na 15 godzin same, przeżywam jej bezsilność ...




W styczniu zaczęłam jeszcze czytać "Przypadek Adolfa H." Schmitta, ale jakoś mi nie idzie ta książka, także nawet się nie starałam skończyć jej w raz z końcem miesiąca. Trudno, ale i tak uważam styczeń za bardzo dobry miesiąc czytelniczy :D Podejrzewam, że kolejne będą gorsze. Szczególnie te wiosenne i letnie :D

A jak Wam pod względem czytelniczym rozpoczął się ten miesiąc i rok w zasadzie?

4 komentarze :

  1. Ja w styczniu przeczytałam bardzo dużo, a z Twoich przeczytanych lektur najbardziej zainteresowała mnie Nurowska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie z czytaniem to ja nigdy nie dogonię :D no chyba, że na emeryturze, ale pewnie wtedy wzrok już nie pozwoli dużo czytać ;)

      Usuń
  2. Nie znam żadnej książki, poza Schmitt, ale to tylko dlatego, ze wypożyczałam ją dla siostry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schmitta polecam, następnym razem sama też przeczytaj :D

      Usuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)