poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Podsumowanie czytelnicze - marzec



Marzec okazał się dla mnie nadzwyczaj korzystny pod względem czytelniczym - przeczytałam 9 książek.
Tylu książek w ciągu jednego miesiąca, to jeszcze chyba nigdy nie przeczytałam :D Która najbardziej mi się podobała, a która najmniej? Ciężko powiedzieć :) Książki Nurowskiej jak zwykle bardzo przypadły mi do gustu, ale "Po tamtej stronie śmierć" okazała się zdecydowanie trudniejszą lekturą od pozostałych i myślę, że dopiero po stracie bliskiej osoby można w pełni zrozumieć emocje przekazane w tej książce przez autorkę. Seria Nory Roberts zaskoczyła mnie :) Gdy przeczytałam wstęp pierwszego tomu, stwierdziłam, że to nie dla mnie :) Jakieś gwiazdy, jakieś boginie ... Tymczasem okazało się, że to bardzo wciągająca seria i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu :D Przeczytałam pierwszą książkę p. Witkiewicz i cóż mogę powiedzieć - muszę sięgnąć po kolejne :). Tak samo w przypadku Magdaleny Kordel. Uroczysko okazało się książką o niełatwym życiu, ale z dużą dawką humoru. Bardzo żałuję, że wypożyczone były kolejne części serii, bo fajnie byłoby poznać dalsze losy bohaterów książki tak od razu, a nie po dwumiesięcznej przerwie. 

14 z 52/2017 "Powrót do Lwowa" - jak dobrze, że mam trzecią część, bo bym chyba zwariowała z tej niepewności :) 













15 z 52/2017 "Dwie miłości" - ale się porobiło, coś się zaczęło, coś się skończyło ... a ja mogłabym czytać dalej, towarzyszyć bohaterom w ich dalszym życiu 












16 z 52/2017 "Zamek z piasku" - przyjemna lektura :) i daje trochę do myślenia :) cieszę się, że w końcu ją przeczytałam :) 













17 z 52/2017 "Uroczysko" - przewidywalna, ale wyjątkowo rozweselająca lektura :) 













18 z 52/2017 "Gwiazdy Fortuny" - kiedy przeczytałam pierwsze zdanie, przeszło mi przez myśl, że nie mam ochoty czytać o boginiach i walce dobra ze złem. Dałam jednak książce szansę i nie żałuję :)












19 z 52/2017 "Zatoka westchnień" - Syreny, wilkołaki, czarownicy ... to nie koniecznie to co najbardziej lubię, ale książkę przyjemnie mi się czytało :) 













20 z 52/2017 "Wariatka z Komańczy" - w połowie książki byłam przekonana, że to najgorsza z dotychczas przeczytanych książek Nurowskiej, potem było już tylko lepiej. To kolejna książka, w której pojawia się Lwów i pojawiają się góry - muszę przeczytać biogtafię autorki :)











21 z 52/2017 "Po tamtej stronie śmierć" - nie jest to łatwa lektura, śmierć matki to trudny temat, do tego matki nieidealnej 












22 z 52/2017 "Miłość rano, miłość wieczorem" - przyjemna lektura :) 












3 komentarze :

  1. Sporo udało Ci się przeczytać, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      mogę podejrzewać, że teraz już będzie słabiej, bo ciepło się zrobiło i więcej czasu przed blokiem, w piaskownicy, na spacerach z dziećmi spędzam ...

      Usuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)