ceneo

sobota, 25 czerwca 2011

Porządki

Długi weekend to fajna sprawa :)

Zawsze myślałam, że pracując w biurze rachunkowym, będę miała problem z wybraniem urlopu. Póki co, okazuje się, że nie jest aż tak źle. Drugi długi weekend i drugi raz nie było problemu. Wzięłyśmy się z koleżankami mocno do roboty, wyrobiłyśmy i mamy wolne :) Wychodzi na to, że jak się chce to wszystko można załatwić tak, aby było dobrze.

Co prawda weekend spędzamy w domu, jednak i tak jest fajnie. Nie obijam się, a jednak odpoczywam (psychicznie). W piątek zrobiłam to, co zazwyczaj na sobotę jest przewidziane, a w sobotę dodatkowe porządki. Efekt - półtora wora zbędnych rzeczy do wyrzucenia przygotowane, okno umyte, ...  Bez bólu, bez zmuszania się ... I jeszcze całe popołudnie i niedziela wolne :)

Hihi Mąż niby nie zaintersowany tym co piszę na blogu, a jednak podglada :) A w porzadkach też mi pomagał :) pochwała się Mu należy i słodki buziak :)

Wracam do czytania książki :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)