ceneo

środa, 23 lutego 2011

Boli, boli, boli głowa

Dziś, praktycznie od rana, głowa mi pęka. Mam wrażenie, że coś od środka rozpycha ją, a czaszka już bardziej nie chce się rozciągnąć. Jeszcze trochę i popęka.

Wczoraj przy robieniu brzuszków miałam wrażenie, że coś mi się urywa w brzuchu. 

Ehh to chyba starość :(

Żeby nie było, że tylko narzekam :) Dziś rano spotkałam pewną osobę, z którą jakiś czas temu straciłam kontakt :) Mam nr telefonu do tej osoby :) 
Kto wie, może jeszcze będzie jak kiedyś :)

1 komentarz :

  1. mam nadzieje że już dobrze... - uśmiech przesyłam;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłaś/eś mojego bloga :) jeszcze milej mi będzie jak zostawisz kilka słów komentarza :) Zapraszam do kolejnych odwiedzin :)