ceneo

piątek, 29 października 2010

Życzenia

Jakiś czas temu byliśmy u koleżanki na weselu. Nadeszła godzina w której należało wpisać się do księgi gości. Mi jak zwykle w takich chwilach brakowało ładnych słów, w które mogłabym ubrać życzenia dla nowożeńców - z ratunkiem nadszedł mi Mąż :)

"Życie jest jak ocean. Piękne i burzliwe. Dziś wyruszając we wspólny rejs, sami decydujecie, w którym kierunku popłyniecie. Życzymy Wam aby Wasz statek zbudowany z miłości,  zaufania i partnerstwa był mocny i przetrwał każdy sztorm, a fale zaniosły Was tam gdzie tylko chcecie."

Nasz rejs trwa już prawie 3 miesiące :) 
Oby i nasz statek przetrzymał każdą burzą ... :)

poniedziałek, 18 października 2010

:)

Patrzę na komunikator - nie ma Cię.
Myślę - co się stało?
Zerkam na zegarek - a to już po 15tej :)
Wracasz już do domu :) :) :)

Dzisiejszy dzień bardzo szybko minął,
Jeszcze godzinka i będziemy razem :)

czwartek, 14 października 2010

W blasku świec

Jak to jest, że mąż wie o czym myślę, czego pragnę ? :)


Rano myślę "małżeńska kąpiel - tego mi potrzeba", a po południu dostaję sms-a od męża: "Czy moja śliczna żona będzie dziś miała ochotę na wspólną kąpiel?" :) :) :)

I co tu dużo mówić :)

Świece, gorąca kąpiel, ja i mój kochany Mąż :) :) :)


sobota, 2 października 2010

Naładuj baterię

W piątek byłam z mężem na siatkówce. Grać nie miałam ochoty, ale po prostu pobyć, popatrzeć bardzo chętnie :). Było wyjątkowo miło :) jeszcze nigdy na siatkówce nie dostałam tylu buziaków od mojego Skarba :) Zdanie: "idź naładuj baterię" stało się przebojem wieczoru :)

Dla mnie te pocałunki miały wyjątkowe znaczenie. Po tym jak się zbłaźniłam jakiś czas temu, nie potrafiąc zliczać punktów, sama się wstydziłam i myślałam, że mąż również się mnie wstydził. Te wczorajsze buziaki przy szefowej, kolegach, koleżankach z pracy świadczyły o tym, że nie wstydzi się mnie :) że kocha mimo tego jaka jestem, pokazywały "to moja kobieta", ... :) a ja normalnie byłam dumna :) że to mój mąż :) że mój mąż jest taki czuły :) że mój mąż pokazuje innym ile dla Niego znaczę ... :)

Przeszła mi przez głowę również myśl, że może to zazdrość z Jego strony. Ostatnio sporo opowiadam o kolegach, koleżankach z pracy - nowa praca, nowi ludzie. Siedząc na trybunach, smsowałam z koleżanką, rozmawiałam z mama - może mój Skarb pomyślał, że to ktoś z pracy ??? ale nawet jeżeli tak było to i tak to miłe :) zazdrość świadczy o tym, że Mu zależy na mnie, że nie chce mnie stracić :) że widzi we mnie kobietę, którą inni mogliby chcieć Mu odbić.

Jestem szczęściarą :) Mój mąż wyjątkowo się stara :) Chce żebym była szczęśliwa, żebym mogła odpocząć, dba o mnie :) W tym tygodniu to chyba większość obiadów robił On :) Odkurzanie - hmm od początku małżeństwa chyba tylko raz ja odkurzałam, zwykle to jego działka :). Pomoc przy zmywaniu naczyń, robienie kolacji i kanapek do pracy co jakiś czas, ... Ostatnio mój Skarb skleił mi buty, wymienił filtr paliwa, filtr powietrza, wkładkę w stacyjce samochodu :) 
To że dobrze trafiłam nie podlega wątpliwości :) Mam nadzieję, że będę potrafiła całą Jego pomoc Mu wynagradzać, równie mocno się starać, żeby On czuł się tak dobrze w naszym związku jak ja :)
A teraz idę naładować baterię :)