Święta są już tuż tuż. Niektórzy pewnie mają już coś przygotowane i zamrożone, domy wysprzątane ... Inni tak jak ja dopiero zabierają się do roboty, bo jakoś wcześniej się nie udało.
Paszteciki wigilijne, na które przepis za chwilę Wam podam, przygotować można wcześniej i zamrozić lub jak ktoś woli zrobić je na ostatnią chwilę. Oczywiście przepis ten wykorzystać można również w ciągu roku, to że w nazwie pojawiło się słowo wigilijne, czy świąteczne, nie oznacza, że nie możemy cieszyć się ich smakiem przykładowo w maju ;)





