Wczoraj pogoda dopisała i nasze plany zrealizowaliśmy, ale niestety nie miałam kiedy opisać tego, więc post ukaże się pewnie jutro, a dziś chciałam Wam o pewnym ziółku opowiedzieć ;)
Na koniec marca byłam na warsztatach organizowanych przez Stowarzyszenie "Psioriasis" (pisałam o tym tu) Posłuchałam, porozmawiałam z osobami mającymi większe doświadczenie z tą paskudą łuszczycą i jeszcze bardziej się upewniłam, że muszę zacząć się leczyć od środka.
Na koniec marca byłam na warsztatach organizowanych przez Stowarzyszenie "Psioriasis" (pisałam o tym tu) Posłuchałam, porozmawiałam z osobami mającymi większe doświadczenie z tą paskudą łuszczycą i jeszcze bardziej się upewniłam, że muszę zacząć się leczyć od środka.

